ŻABKA - odmowa przyjęcia butelek za okazaniem paragonu

Dział służy do zamieszczania opinii i ocen. Tutaj znajdują się tematy zawierające opinie o restauracjach, pizzeriach, lekarzach, fryzjerach itp.

Moderator: paul_proteus

ŻABKA - odmowa przyjęcia butelek za okazaniem paragonu

Postprzez butelkikaucja » 15 grudnia 2018, 15:41

Witam!

Czy ktoś miał kiedykolwiek problem z przyjęciem butelek po piwie, które kupił w danym sklepie, następnie grzecznie je do niego przyniósł, okazał paragon i usłyszał bezczelne i pełne pewności siebie "nie przyjmujemy butelek", ewentualnie "tylko na wymianę"? Oczywiście powyższe pytania są retoryczne, a ja chciałbym raczej, żeby opisywana przeze mnie poniżej sytuacja wywołała dyskusję i pomogła choć częściowo zrobić porządek z tymi cwaniakami. Człowiek robi od lat zakupy w sklepach tej sieci i sieciach jej pokrewnych i ma sobie pozwalać na takie traktowanie w imię tego, że chodzi o 2 czy 3 zł? Już abstrahuję od tego, iż później musi wracać z tymi samymi butelkami do domu albo najzwyczajniej je wyrzucić. Uważam, że nie można się na to godzić, bo w rzeczywistości najbardziej chodzi o sam proceder sklepu i - po prostu - zasady.

Dzisiaj właśnie znowu miałem taką sytuację w jasielskiej Żabce przy Szkolnej 42, ale poziom bezczelności był tu na tyle duży, że postanowiłem pójść nieco dalej niż przy wcześniejszej skardze. Już we środę przy zakupie piw i prośbie o paragon, kierowniczka (jak dziś się okazało) bez żadnego zażenowania poinformowała mnie, iż i tak nie przyjmie mi butelek, bo taki ma nakaz od właściciela/ki. Oczywiście odpowiedziałem jej kulturalnie, że sklep łamie w ten sposób prawo, a i ona sama postępuje niezgodnie z nim. Ostrzegłem również, że poinformuję Centralę (a pisałem w styczniu w tej samej sprawie skargę na Żabkę w Krakowie i mam jednoznaczne jej stanowisko na ten temat - sklepy Żabki maja obowiązek przyjmować butelki za okazaniem paragonu i zwrócić kaucję; tam pomogło). Pani pozostała niewzruszona.

Ponad dwie godziny temu odwiedziłem rzeczony sklep, wyłożyłem butelki na ladę, pokazałem paragon, a Pani ekspedientka odmówiła ich przyjęcia argumentując to tym, że niczego nie kupuję i nie ma jak otworzyć kasy (wygodny pretekst, nieprawdaż?). Została, zresztą, wcześniej przygotowana na moje przyjście oraz poinstruowana co do postępowania ze mną przez Panią kierowniczkę. Obie Panie podtrzymywały swoje stanowisko, a ja nie odpuszczałem. Zagroziłem, że oprócz ujęcia w skardze na franczyzobiorcę, zgłoszę je same jako łamiące prawo. Od ekspedientki (widać mającej problemy z kulturą osobistą) na argumenty usłyszałem, że jestem chamski (no bo przecież jakżeż to tak można nie odpuszczać i nie dawać robić się w balona). Inna sprawa, że sama nie była chętna wysłuchać tego, co mam do powiedzenia i co rusz wtrącała swoje "trzy grosze". Żeby było mało, to usłyszałem jeszcze coś w rodzaju "to dwa złote, tak się kłócić, że wygląda Pan na takiego, co się kłóci o dwa złote". Najśmieszniejsze jest to, że chwilę wcześniej mówiła, że nie będzie wyciągać z własnej kieszeni 2 zł, bo to dla niej dużo. Cóż, trzeba było użyć sprawdzającego się w takich sytuacjach "tylko biednych stać na rozrzutność" i niskich lotów przytyk runął w sekundę.

Jak się sprawa skończyła? Ano ostatecznie przyjęto ode mnie butelki i wydano kaucję (jakoś dziwnie wiedziałem, że tak będzie, bo i w Krakowie też tak było przed zapowiadaną skargą). Oczywiście było to poprzedzone telefonem do właściciela. No i "kwiatek" na koniec - poinformowano mnie przy wyjściu, że właściciel nie życzy mnie sobie jako klienta. Postanowiłem to sprawdzić pisząc do Centrali, o czym zaraz wspomnę...


Co jest jednak najgorsze w tym wszystkim, to fakt, iż proceder wydaje się być narzucany z góry, bo wielokrotnie w różnych Żabkach w Krakowie robiono problemy pomimo posiadani paragonu pod pretekstem braku skrzynek. W Jaśle jednak spotkałem się z najgorszym potraktowaniem, bo próbowano wymusić na mnie dokonanie zakupu warunkując tym przyjęcie butelek, a dodatkowo zrezygnowano ze mnie jako klienta.
/dla jasności - przy obydwu wizytach byłem 100% trzeźwy, schludnie ubrany i kulturalny/

A więc drogi właścicielu i franczyzobiorco - czy jesteś pewien, że postępujesz właściwie. Czy jesteś pewien, że jak ktoś, kto jest klientem Żabki od - nie przymierzając - 2003 r., więc wtedy kiedy najprawdopodobniej nie miałeś jeszcze nawet pomysłu na swój "januszowski" biznes, poinformuje o tym fakcie Centralę, to pozostanie to bez odpowiedzi? Sądzisz również, że zmuszając niemal swoich pracowników do łamania prawa, też Ci to ujdzie na sucho? Czy aby dajesz sobie głowę uciąć, że ktoś nie przedstawi w odpowiednim miejscu niepodważalny dowód w postaci nagrania? Uwidim...

Na te chwilę złożyłem skargę pisemną do Centrali, "wysmarowałem" tego posta oraz zadzwoniłem do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, a w pn wybieram się do niego osobiście. Do momentu podjęcia działań przez "górę" Żabki zaprzestaję zakupów w tej sieci oraz innych z nią powiązanych, a kilka osób z mojego otoczenia zrobi to samo. Zobaczymy, kto tu komu łaskę robi.

Podsumowując, jeśli nie chcesz być "dymany" przez "januszów biznesu" czy grubszych cwaniaków, to dołóż swoją cegiełkę i przynajmniej nie dawaj się zbywać w podobnych sytuacjach. Walcz nie o te dwa złote, a o poważne traktowanie w przyszłości, a "janusze będą zmuszeni się ugiąć i traktować klienta nalezycie. Dziś sądzą, że jak mają dobre ceny i dłuższe godziny otwarcia, to mogą wszystko. Ja mówię "nie". A Ty?

Gdzie można złożyć skargę?

Żabka:

sekretariat@zabka.pl

Powiatowy Rzecznik Konsumentów w Jaśle:

13 448 34 10

prk@powiat.jaslo.pl



Na koniec, Stanowisko Żabki z dnia 10 stycznia 2018 r. w sprawie skargi, którą złożyłem dwa dni wcześniej:

Szanowny Panie,

Bardzo dziękuję za informacje. Nasza sieć działa zgodnie z określonymi standardami i każde zachowanie godzące w wizerunek sieci jest dla nas bardzo ważną informacją.
Pana zgłoszenie zostało przekazane do opiekuna sklepu - Partnera ds. Sprzedaży, który przeprowadził z Franczyzobiorcą rozmowę i przypomniał, że Franczyzobiorca ma obowiązek odebrać od klienta sklepu wcześniej zakupioną u tego Franczyzobiorcy butelkę kaucyjną i zwrócić mu pobraną kaucję. Na dowód pobranej kaucji za butelkę Franczyzobiorcy wymagają okazania paragonu zakupu. W sklepie zostały również przypomniane zasady profesjonalnej obsługi Klienta.

Za zaistniałe zdarzenie przepraszam. Wierzę, że działania podjęte przez nadzorujących sklep przedstawicieli Żabka Polska wpłyną zdecydowanie na poprawę sytuacji.
butelkikaucja
Debiutant
Debiutant
 
Posty: 1
Dołączył(a): 15 grudnia 2018, 14:22

Powrót do Opinie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości