Opowiadanie :)

Nie chowaj swoich wierszy do szuflady - pokaż je nam!

Moderatorzy: hanka, paul_proteus, President

Opowiadanie :)

Postprzez Karolkaaa » 2 stycznia 2009, 14:39

Kropla rosy stoczyła się po bladozielonym liściu, spadając prosto na nos jakiegoś człowieka. Wywołało to reakcję nadzwyczaj dziwną dla zwykłych ludzi- człowiek przebudził się i z radością rozsmarował kroplę po przybrudzonej twarzy. Był dwudziesty trzeci grudnia- jak na tą datę, drzewa powinny pokryte być choćby cienką warstwą śniegu. Nic się jednak nie zapowiadało na taką pogodę- ktoś stroił sobie żarty, przywołując wiosenną pogodę na grudzień.
Jednak dla mężczyzny była to ogromna zaleta. Gdyby były morzy, musiałby udać się na dworzec, skąd z pewnością ktoś odprawiłby go z kwitkiem.
Mężczyzna wstał i rozglądnął się. Krzaki i drzewa wyglądały mizernie- wszystkie liście opadły już dawno. Z westchnieniem udał się szukać pożywienia- w lecie, śpiąc na działkach, mógł zjeść trochę owoców i warzyw hodowanych przez jakichś ludzi. A teraz był zmuszony szukać czegoś na własną rękę. Jak co roku zimą.
Otrzepał się i ruszył. Wszyscy ludzie jeszcze spali. Czego się można spodziewać o godzinie szóstej rano? Jedynie kobiety, u potu czoła stały przy kuchence tworząc najrozmaitsze potrawy i ciasta. Do wigilii pozostał tylko jeden dzień.
„Ciekawe jak spędzę go w tym roku?”- zastanawiał się mężczyzna.
Słońce grzało słabo, aczkolwiek mężczyźnie to wystarczyło. Z uśmiechem wystawił twarz do słońca i marzył o ciepłym wigilijnym stole. Takim jak w dzieciństwie. I o choince, uginającej się od cukierków i ozdób.
Dlaczego los musi być taki niesprawiedliwy?
Mężczyzna skierował się w stronę centrum miasta. Ruch był mały, ale był. Ludzie pędzili po ostatnie świąteczne zakupy. Zewsząd płynęły kolędy, zza wystaw patrzyły na nas mikołaje, renifery i elfy. Łańcuchy, bombki i światełka wisiały przed każdym sklepem, czarując świątecznym nastrojem. Zapachy i zapaszki unosiły się z różnych mieszkań.
Mężczyzna jednak nie zwrócił na to wszystko uwagi. Brnął dalej, w stronę bloków prywatnych. Bogaci ludzie wyrzucali ich zdaniem już rzeczy zużyte. Dla mężczyzny były one jak nowe.
Problem w tym, że bloków tych strzegli ochroniarze. Za nic nie wpuścili by oni takiego żebraka jak mężczyzna. Musiał on znaleźć inne wejście. Niezauważalnie przeszedł na tyły bloku, gdzie wdrapał się po bramie i przeskoczył na drugą stronę. Szybko potruchtał do śmietnika i otworzył go. Leżały tam całkiem zepsute, nienadające się do zjedzenia różnego rodzaju pożywienia. Na szczęście znalazł kanapkę z serem, nietkniętą i prawie świeżą, wyrzuconą najwyraźniej przez jakiegoś dzieciaka, który wolał później kupić sobie paczkę chipsów. Zdobył też niedopity sok i parę herbatników. Skulił się za śmietnikiem, spokojnie jedząc sobie śniadanie. Gdy już wszystko przełknął, spojrzał do śmietnika jeszcze raz.
I wtedy zobaczył opakowanie ozdób choinkowych. Widać, że były one już trochę stare.
Widocznie któryś z bogacz, kupił sobie nowe bombki, a te, choć przyjemne i ciepłe, wyrzucił. Wolał zimne, identyczne bombki, które stwarzają atmosferę chłodu i nieprzyjemności. Mężczyzna wziął pudełko pod pachę i podszedł do bramy, szybko i zgrabnie przedostając się na drugą stronę.
Nie wiedząc co ma teraz zrobić, poszedł pod blok, gdzie mieszkała jego siostra. Żyli w niezgodzie od ponad dziesięciu lat. Poszło o jakąś błahostkę...Tak się przynajmniej mężczyźnie wydawało. Gdy rodzice odeszli, na pogrzebie nie odezwała się do niego słowem. Żyła sobie, u boku bogatego męża, lekarza i wychowywała dzieci. A mężczyzna tułał się biedny i samotny po tym wielkim mieście, myśląc o siostrze. Bez pracy i dachu nad głową. Wszystko niestety przez szalone lata młodości. Narkotyki, giganty i tego typu rzeczy, sprawiły, że spadł na samo dno. Porzucił już używki. Z przymusu- skończył mu się pieniądze. Ale gdzie zatrudnią mężczyznę, oskarżonego kiedyś o posiadanie marihuany?
Tak więc, mężczyzna prowadził nieciekawy żywot już od dobrych paru lat. Od śmierci dzieliło go już parę razy, naprawdę niewiele. Ale chyba Bóg chciał, by ten człowiek żył. Nie dał mu umrzeć.
Teraz mężczyzna patrzył w okno mieszkania swojej siostry. Serce mu się krajało. Jak mogli przez taką głupotę tak bardzo oddalić się od siebie, że teraz są sobie prawie obcy? Tylko wspomnienia trzymają ich przy sobie.
Nagle drzwi klatki otworzyły się. Wyszła z nich jego siostra z dwójką dzieci. Wszyscy szczęśliwi, mając przed oczami święta, od których dzielił ich tylko jeden dzień. Mężczyzna skulił się, by go nie zauważyli.
Nic to nie dało. Siostra spojrzała w jego stronę i na chwilę przystanęła. Dzieci, zdziwione zaczęły szarpać mamę za rękaw kurtki obitej sztucznym futerkiem, pytały zapewne, dlaczego mama tak naglę stanęła.
A kobieta patrzyła się w niego intensywnie. Już go rozpoznała. Mieszały się w niej najrozmaitsze uczucia. Gniew, miłość, żal i współczucie. Już chciała odejść, ale coś jakby w niej pękło. Może ta bariera nienawiści, którą stworzyli. Podeszła do mężczyzny i z ciepłym uśmiechem wzięła go za rękę.
-Chodź do mojego domu. Jutro wigilia a nikt w te święto nie powinien być sam. Szczególnie jeśli ma rodzinę.- powiedziała.
Dzieci ze zdziwieniem obserwowały tę scenę.
Od tego czasu, życie mężczyzny zmieniło się. Na lepsze. Teraz już nie jest sam. Odzyskał dawno utraconą rodzinę.
I to jest najważniejsze.

Komentować :)
Karolkaaa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 17
Dołączył(a): 29 grudnia 2008, 10:56

Re: Opowiadanie :)

Postprzez Kapsuta Kiszona » 2 stycznia 2009, 15:45

Ciesze się, że młodzież pisze i chce pisać, bo ta sztuka zamiera w dzisiejszych czasach. Skoro chcesz komentarzy...

Gdzieś to już było: Opowieść Wigilijna? ;) Fajne, miłe opowiadanie. Troszku brak mi tu Twojego własnego stylu. Jak na swój wiek piszesz bardzo dobrze, wielu ludzi z Twojego wieku ma problem by sklecić poprawnie dwa zdania. Ładnie piszesz, troszku błędów stylistycznych, ale z czasem myśle, że się wyćwiczysz. Powodzenia! :)
Avatar użytkownika
Kapsuta Kiszona
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 547
Dołączył(a): 24 listopada 2006, 23:53
Lokalizacja: Jasło / Bielsko-Biała

Re: Opowiadanie :)

Postprzez Karolkaaa » 2 stycznia 2009, 16:10

Dziękuję :) Pozdrawiam ;*
Karolkaaa
Początkujący
Początkujący
 
Posty: 17
Dołączył(a): 29 grudnia 2008, 10:56

Re: Opowiadanie :)

Postprzez Mary » 2 stycznia 2009, 21:48

mnie się podoba :)
Avatar użytkownika
Mary
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
 
Posty: 246
Dołączył(a): 24 sierpnia 2007, 13:04
Lokalizacja: gdzieś w okolicy


Powrót do Wiersze i opowiadania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości