Sposób na raka..

Szukasz jakiejś konkretnej informacji, usługi, przedmiotu itp? Ale nie wiesz gdzie można coś takiego uzyskać?

Uwaga! Dział nie służy do zamieszczania ofert kupię/sprzedam, a do zamieszczania pytań typu "Gdzie mogę kupić, Gdzie mogę sprzedać"

Moderator: paul_proteus

marionetk
Obyty
Obyty
Posty: 51
Rejestracja: 4 września 2009, 23:04

Sposób na raka..

Post autor: marionetk » 6 sierpnia 2013, 00:58

Czy ktoś w Waszej rodzinie lub ktoś z Was wyleczył się z tej przykrej choroby w sposób niekonwencjonalny..? Lekarze jak to lekarze.. Będą ściśle trzymać się "etyki" i nic sensownego nie podpowiedzą.. Chemia może więcej szkód narobić niż korzyści.. A współczesna medycyna tylko to jest w stanie zaproponować i to bez żadnej gwarancji.. Proszę o konkretne podpowiedzi.. Ludziom, którzy chcą wykpić z góry serdecznie dziękuję !

Awatar użytkownika
antykieckowy
VIP
VIP
Posty: 2999
Rejestracja: 21 stycznia 2011, 20:54
Kontakt:

Re: Sposób na raka..

Post autor: antykieckowy » 6 sierpnia 2013, 01:46

"Sposób na raka" to częste badania profilaktyczne (szczególnie jeśli w rodzinie były przypadki tej choroby) i jak najwcześniejsze wykrycie. Jeśli zdiagnozuje się raka zbyt późno to nic nie pomoże (w polskich realiach). Terapia Gersona to jedna z alternatywnych terapii zapobiegajacych http://www.terapiagersona.com.pl/elementy.html

Alternatywą, PODOBNO działającą są pestki niektórych owoców (które nie są polecane przez lekarzy ze względu na ich umowy z firmami farmaceutycznymi) i PODOBNO marihuana w przypadku niektórych nowotworów mózgu.

Istnieją też metody, które podobno uzdrawiają nawet pacjentów paliatywnych - http://www.naturalnamedycyna.pl/porady- ... ii-i-mitow

Problem z alternatywnymi terapiami uzdrawiającymi jest taki, że nie ma większych przesłanek i dowodów na to, że są skuteczne. Zazwyczaj słyszy się o "kilku" wyzdrowieniach. Niestety też większość tych terapii wymaga rezygnację z chemio czy radioterapii co skutkuje przeważnie jeszcze szybszą śmiercią.
Chemia może więcej szkód narobić niż korzyści.. A współczesna medycyna tylko to jest w stanie zaproponować i to bez żadnej gwarancji..
A to jest nieprawda.
By być bliżej prawdy należałoby napisać, że "polska medycyna jest w stanie tylko to zaoferować". W innych krajach tj. Włochy czy Niemcy leczy się z sukcesem osoby, które w Polsce z góry są skazane na śmierć.

Tak więc odpowiedź na twoje pytanie to:
Jeśli masz do czynienia z nowotworem w zaawansowanym stadium - nie szukaj pomocy w alternatywnych sposobach ani w polskiej służbie zdrowia.

Magladenka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 293
Rejestracja: 21 maja 2013, 19:21

Re: Sposób na raka..

Post autor: Magladenka » 6 sierpnia 2013, 09:06

Medycyna niekonwencjonalna jeszcze nikogo z raka nie uleczyła, a konwencjonalna tak. Statystyka mówi sama za siebie. O ile ta medycyna niekonwencjonalna nie wymaga rezygnacji z tradycyjnych metod leczenia - można próbować. To jest taka choroba, taka sytuacja, że nadziei szuka się wszędzie. Zetknęłam się z tą chorobą w bardzo bliskiej rodzinie i więcej mogłabym napisać, ale na priv. Jeśli musisz stawić czoła tej chorobie i leczeniu - to daj znać. Napiszę Ci czego sama się nauczyłam, a była to lekcja gorzka.

Awatar użytkownika
GCN
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 259
Rejestracja: 30 lipca 2008, 18:39

Re: Sposób na raka..

Post autor: GCN » 6 sierpnia 2013, 09:26

Jedno nie wyklucza drugiego, chociaż ja myślę, że największą wagę odgrywa przy obu metodach leczenia mózg, czyli podświadomość i autosugestia. Liczy sie pozytywne nastawienie i wiara w uleczenie. Czytałem książkę "Potęga podświadomości" i jeżeli zawarte w niej przykłady są prawdziwe a autor twierdzi, że tak to zaczynam w to coraz mocniej wierzyć.

Magladenka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 293
Rejestracja: 21 maja 2013, 19:21

Re: Sposób na raka..

Post autor: Magladenka » 6 sierpnia 2013, 09:55

Tak, jedno nie wyklucza drugiego i jeśli tak jest, to ok. Ale jeśli niekonwencjonalne podejście każe rezygnować z tradycyjnego leczenia, to wtedy powinna się tym zająć policja, bo to jest już naciąganie i narażanie na bardzo poważne konsekwencje. A tak się, niestety, zdarza i szarlatanów nie brakuje. Głupców, oczywiście też nie brakuje, którzy dają się naciągnąć, ale na prawdę, w takiej sytuacji, nie można nikogo oceniać. Bo jak oceniać to, że chcemy szukać wyleczenia i mamy nadzieję.
A wracając do potęgi podświadomości - to jest wielka siła, ale też znowu nie dobrze jest ją przeceniać. Bo co powiemy w przypadku, kiedy leczenie jest nieskuteczne? Że chory za mało chciał się wyleczyć? Że za słabo wierzył? Że nie miał dość nadziei i siły? Tu trzeba na prawdę ostrożnie.

matrix
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 267
Rejestracja: 24 marca 2012, 09:25

Re: Sposób na raka..

Post autor: matrix » 6 sierpnia 2013, 11:11

marionetk pisze:Czy ktoś w Waszej rodzinie lub ktoś z Was wyleczył się z tej przykrej choroby w sposób niekonwencjonalny..? Lekarze jak to lekarze.. Będą ściśle trzymać się "etyki" i nic sensownego nie podpowiedzą.. Chemia może więcej szkód narobić niż korzyści.. A współczesna medycyna tylko to jest w stanie zaproponować i to bez żadnej gwarancji.. Proszę o konkretne podpowiedzi.. Ludziom, którzy chcą wykpić z góry serdecznie dziękuję !
Trochę mam większe "doświadczenie" od ogółu, ponieważ walczyłem przez wiele lat o każdy dzień życia moich rodziców. Medycyna tzw. niekonwencjonalna tudzież inni szarlatani czyt. jakiś magiczny dotyk, bioenergoterapia, cudowne ziółka pustelnika, w sytuacji choroby nowotworowej wywołują raczej efekt PLACEBO i bez konsultacji specjalisty onkologa raczej bym się nie odważył. Powstrzymanie, opóźnienie lub zaniechanie konwencjonalnej terapii może doprowadzić do nieodwracalnych skutków. Owszem, jeżeli to ma poprawić samopoczucie pacjenta i medyk stwierdza, że akurat to "cóś" nie zaszkodzi to można wydać parę złotych, natomiast jeżeli miałoby się to odbywać kosztem wizyty u specjalisty w np. Krakowie lub zakupu nierzadko drogich leków ( no bo wydaliśmy wszystkie pieniądze na cudotwórcę ) to kogoś bym ubił,a może nawet kilka osób. Pamiętacie filmy o filipińskich znachorach operujących gołymi rękoma bez znieczulenia ? ? a Kaszpirowskiego i jego tv seansy, włos(pozostały) na głowie mi się jeży.

Pozytywny efekt placebo można uzyskać poprzez odpowiednią atmosferą w domu, stosowne zachowanie całej rodziny - co to znaczy ? a no to - aby wszyscy bez wyjątku zachowywali się wobec osoby chorej normalnie dokładnie tak samo jak przed diagnozą, jakaś imprezka, grill, żarty, zwady itd. nie wolno dać odczuć jak poważna to jest choroba. Stronę medyczną jednak pozostawiłbym wykształconym specjalistom, to nie rozwolnienie czy zwykłe przeziębienie, które można leczyć sprawdzonymi sposobami babci Zosi !

Trzymam kciuki, będzie dobrze - musisz wierzyć, a wiara czyni cuda

robobosss
Guru
Guru
Posty: 117
Rejestracja: 6 listopada 2011, 10:05

Re: Sposób na raka..

Post autor: robobosss » 6 sierpnia 2013, 17:54

Kurkuma
http://zdrowymozg.pl/kukurma-lek-na-raka-i-alzheimera/
to taki link z marszu bo muszę lecieć w świat,ale jak znajdę czas to dodam jakieś linki do bardziej fachowych materiałów.
Narazie szukać w googlach ,czytać i zajadać się kurkumą.
Najlepiej rozrobić sobie 2 łyżeczki w jogurcie naturalnym tym małym i zjeść 2x dziennie taką mieszankę:)
Ps:no i dużo omega-3!!!

Awatar użytkownika
zielony87
VIP
VIP
Posty: 1404
Rejestracja: 27 lutego 2013, 23:08

Re: Sposób na raka..

Post autor: zielony87 » 6 sierpnia 2013, 18:48

No nie bardzo wierzę w takie cuda pozamedyczne - przykro mi.

Co do raka - na zachodzie testowali ostatnio jakąś nową terapię gdzie raka zwalczano wirusem HIV. Wiem jak to brzmi,ale to była wersja wirusa zmodyfikowana genetycznie i terapia podobnoż zadziałała.
Były też badania nad wykorzystaniem jako markerów nanocząstek no i wiele wiele innych.
Dlatego jeśli to jest tzw. rak nieuleczalny w Polsce sugerował bym przemyślenie zostania "królikiem doświadczalnym do badań zachodnich lekarstw" pewnie nie jest łatwo się dostać,ale jeśli to i tak sprawa życia i śmierci... Bo smutna prawda jest taka,że w naszym kraju,to nie dość że nowsze lekarstwa drogie to jeszcze jesteśmy krajem na tyle zacofanym,że to co w krajach zachodu wycofują to u nas dopiero wprowadzają...

Magladenka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 293
Rejestracja: 21 maja 2013, 19:21

Re: Sposób na raka..

Post autor: Magladenka » 7 sierpnia 2013, 07:21

Tutaj jest bardzo dobry, moim zdaniem, przegląd najgłupszych niekonwencjonalnych metod leczenia raka. Napisała to osoba, co do której chyba nie ma wątpliwości, że wiedziała co pisze: http://chustka.blogspot.com/p/top-15-gu ... -raka.html

lepidopterologia
Guru
Guru
Posty: 188
Rejestracja: 22 kwietnia 2013, 04:39

Re: Sposób na raka..

Post autor: lepidopterologia » 7 sierpnia 2013, 12:00

Przytaczam.
Może to prawda a może nie, ale warto się zapoznać


- Leczenie raka!!! – KAPSYCYNA -

Wiadomości poniższe są PRAWDZIWE. Pragnę, by te informacje dotarły do szerokich kręgów ludzi. Moje starania w tym kierunku traktuję jako wojnę z firmami farmaceutycznymi, a niestety nikt z Was nie jest w stanie podać ani jednego powodu dlaczego firmy te miałyby chcieć wyleczyć nas z jakiejkolwiek choroby.
Nie będę się rozpisywał na temat firm farmaceutycznych, ale każdy zdrowo myślący człowiek sam stwierdzi, że firmy te uprawiają nic innego jak tylko biznes, który bez chorych nie istniał by.

Jeśli w Twoim ciele rozwinął się nowotwór, możesz go usunąć, stosując podaną metodę, praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc się poprosiłem Boga o takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził.

Powtarzam, nie prosiłem GO o uzdrowienie mojej żony, lecz o to, by skierował mnie na ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania nad kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore na nowotwory – zdrowiały.

Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z najgroźniejszej choroby?!

Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym, dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało się, że nie ma w jej organizmie ani jednej aktywnej komórki nowotworowej.
Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale nie można jej nabyć w aptekach, ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc koszty rosną o dodatkowe 20 tysięcy… Na tym polega biznes farmaceutyczno-medyczny!

Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny. Najostrzejszą jest ,,habanero”, ale w Polsce jest trudno dostępna. Ja użyłem papryki ,,chili”. Związek wytrąca się z papryk, gdy je zalewamy jakimś szlachetnym olejem i odstawimy do zmacerowania w ciemnym i chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do surówek, co znakomicie poprawia ich smak.

Nie należy się obawiać ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna (w jez.pol.: kapsycyna) doskonale reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych ma wpływ wprost cudowny, bo przy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca normalne proporcje sylwetki.

Przepis:

Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki, umyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach), na możliwie najdrobniejsze cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsycyny znajduje się właśnie w nich. (Po tej czynności należy kilkakrotnie umyć ręce; nie dotknąć oka lub miejsc wrażliwych!!).

Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej oliwy z oliwek extra vergin, albo lnianego, może też być olej z pestek winogron. Odstawić w chłodne i zaciemnione (lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.

Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed/na początku każdego posiłku, po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać mlekiem (kefirem) dla złagodzenia ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą kromeczkę chleba ok. 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych, ponieważ składniki są naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia.

PS.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak przysiągłem swojemu Bogu. Moją satysfakcją i radością jest niesienie pomocy innym. Serdecznie pozdrawiam.
Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tę „substancję”, mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (w zapobieganiu, powstrzymywaniu rozwoju i zanikaniu raka) niż „Olej Lorenza”.

Zrobiłem już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu. Pomogę też zdobyć składniki jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem. Liczy się każda chwila.

Najważniejsze jest jednak przede wszystkim tradycyjne leczenie sposobami naturalnymi, oszczędzającymi i regenerującymi organizm i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.”

Kolejny raz piszę: stosuje się chili suszone „Birds eye” lub „habanero” a zalewa olejem lnianym, tłoczonym na zimno, nierektyfikowanym czyli nieoczyszczanym choć można też z pestek winogron.

Płyn nie może być mętny. To jest już ostrzeżenie, że coś jest nie tak.
Pozdrawiam

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/20 ... more-15817

maria4
Początkujący
Początkujący
Posty: 12
Rejestracja: 8 grudnia 2015, 19:09

Re: Sposób na raka..

Post autor: maria4 » 11 grudnia 2015, 22:35

marionetk pisze:Czy ktoś w Waszej rodzinie lub ktoś z Was wyleczył się z tej przykrej choroby w sposób niekonwencjonalny..? Lekarze jak to lekarze.. Będą ściśle trzymać się "etyki" i nic sensownego nie podpowiedzą.. Chemia może więcej szkód narobić niż korzyści.. A współczesna medycyna tylko to jest w stanie zaproponować i to bez żadnej gwarancji.. Proszę o konkretne podpowiedzi.. Ludziom, którzy chcą wykpić z góry serdecznie dziękuję !
Wiesz leka na raka typowego nie mam pamiętam jedynie , że mama karmiła babcię posiłkami Nutramil . Pomagało to babci długo przeżyć bez normalnych obiadów czy śniadań. Ja zaopatrzyłam się tak , że jem codziennie 2 jabłka plus te pestki podobno są "antyrakowe" Też czytałam o pestkach z dyni , że dobrze działają na organizm. Na pewno nie będę nigdy chciała być leczona chemioterapią , to najgorsze zło.

Awatar użytkownika
dax
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 292
Rejestracja: 25 listopada 2010, 08:24

Re: Sposób na raka..

Post autor: dax » 12 grudnia 2015, 10:50

Jeżeli chodzi o raka jak i większość chorób przewlekłych to najlepiej do nich nie dopuścić, czyli:

unikać stresu
jedzenie jak najbardziej naturalne (unikać jak ogień chemii w jedzeniu czyli sklepowego syfu)
jedzenie ma być proste czyli według hasła "Bóg stworzył pożywienie a diabeł kucharzy)
pożegnać większość kosmetyków
ruch, ruch i jeszcze raz ruch
i najważniejsze dobry humor i pozytywne nastawienie do życia

o powietrzu i wodzie nie wspomnę bo na niektóre rzeczy nie mamy wpływu

Myślę że dzięki tym kilku łatwym i przyjemnym w realizacji punktom :) możemy uniknąć wielu chorób w tym raka.

Z ciekawostek powiem jeszcze że koleżanka jak była mała mówiła że jej babcia mówiła że lekarstwo na raka rośnie na fosie. Niestety nie podjęła wtedy tego tematu i nie wie o co staruszce chodziło. Piszę o tym dlatego że przeczytałem ostatnio pewien artykuł i mi się właśnie z tym skojarzyło:

Naukowcy z Kanady odkryli roślinę, która zabija komórki raka w 48 godzin

http://dobrewiadomosci.net.pl/8891-nauk ... 48-godzin/

Dussiolek
Obyty
Obyty
Posty: 57
Rejestracja: 14 maja 2013, 18:50

Re: Sposób na raka..

Post autor: Dussiolek » 12 grudnia 2015, 16:38

Ostatnio głośno jest zwłaszcza na zachodzie o silnym antyrakowym działaniu korzenia mniszka lekarskiego czyli wszystkim znanego dmuchawca. Można już znaleźć wiele informacji na ten temat choć głównie niestety po angielsku, ale w Polsce też już o tym się pisze np. http://wolna-polska.pl/wiadomosci/korze ... ii-2014-08 Spróbować warto jedno jest pewne zaszkodzić z pewnością nie zaszkodzi. Kuzynka popija wywar równolegle z prowadzoną terapią konwencjonalną i efekty leczenia są korzystne, a i chemię lepiej znosiła w czasie gdy mniszka używała.

skarolina
Debiutant
Debiutant
Posty: 8
Rejestracja: 21 października 2015, 21:25

Re: Sposób na raka..

Post autor: skarolina » 3 marca 2016, 20:23

Nie ma jeszcze takiego leku, który skutecznie wyleczyłyby raka. Moim zdaniem trzeba się profilaktycznie badać, to jest najważniejsze. Teraz dużo się mówi o badaniach genetycznych pod katem predyspozycji zachorowań na raka piersi, jajnika, jelita. Sama zamówiłam pakiet badań na zdrowegeny.pl. Wiadome jest, że wykrycie nowotworu na wczesnym etapie zwiększa szanse na przeżycie kilkukrotnie. I moim zdaniem takie badania powinny być obowiązkowe dla każdego.

ODPOWIEDZ