Strona 1 z 1

Proszę o pomoc

: 12 maja 2020, 23:38
autor: Anonim1234
Jestem kobietą Mam 22 lata Jestem mężatką od 6 miesięcy ze starszym od siebie facetem który ma 30 lat w sumie łącznie jesteśmy ze sobą prawie 5 lat dokładnie w styczniu będzie 5 lat No i problem polega na tym że od zawsze mam problem z jego mamą oraz siostrą mieszkamy blisko siebie to znaczy rodzice mojego męża mieszkają na tym samym podwórku co my to są tak jakby dwa domy połączone ale są oddzielne wejścia i z jednej strony Mieszkamy z drugiej oni Siostra mojego męża Wyprowadziła się i Mieszka 3 km dalej problem zaczął się wtedy kiedy jego mama zobaczyła że ja nie dam siebie i nic obwiniac jego mama jest bardzo głośna wiecznie musi mieć swoje zdanie wszystko musi być tak jak ona mówi ona wie najlepiej i najważniejsze w życiu dla niej są jej dzieci Ja ogólnie z teściową miałam normalny kontakt i ze szwagierką również do czasu mimo że teściowa wcześniej zachowywała się źle ze względu takiego że wchodzi do naszego domu nawet nie pukając przychodziła kiedy chciała odbierała listy mojego męża potrafiła otworzyć te listy sprawdzić co tam jest odbierała nasze paczki które zamawialiśmy dosłownie po prostu czuła się tak jakby to było jej i naruszyła moja granicę prywatności i przyszedł taki moment kiedy zwróciłam mężowi uwagę że nie może tego robić bo to nie jest w porządku No i tutaj już zaczęły się większe schody bo mój mąż powiedział że nie może tak robić że ma żonę i żeby ona troszeczkę się uspokoiła i nie robiła takich w akcji oczywiście teściowa się obraziła na kilka dni jeszcze wcześniej miała taka sytuacja miejsce że byliśmy razem za granicą ja i mój mąż i dojechał do nas jego brat najmłodszy jest ode mnie o rok starszy wszystko było super dogadywaliśmy się bardzo dobrze no i pojawił się problem ze względu takiego że mieszkaliśmy na prywatnym mieszkaniu on w sumie mieszkał u nas No i zaczęły się schody dlatego że nie sprzątał w ogóle wręcz mi bałaganil naprawdę musiałam wiecznie po nią myć czy kuchenkę czy zlew bo był zapchany nawet kawę którą potrafiły rozlać na podłogę i tego nie sprzątnął zadzwoniłam do jego mamy bo Wiedziałam że to jest jedyna osoba która może coś z tym zrobić Powiedziałam jej o wszystkim i tutaj się bardzo zdziwiłam ponieważ usłyszałam od niej że przesadzam że to jest tylko mężczyzna i że nic takiego się nie dzieje a ja robię z igły widły że dobrze wiem że Bartosz nie lubi sprzątać więc nie sprząta i żebym nie robiła z tego problemu tutaj jakiś czas z nią nie rozmawiałam. ja poznając Mateusza wiedziałam że ma problemy finansowe że ma wzięty kredyt który musi spłacać mimo że naprawdę ten kredyt był duży postanowiłam że nie ma rzeczy niemożliwych i na pewno sobie świetnie poradzi ze spłatą i w grudniu tego roku Jego siostra już pomijając takie drobne sytuacje że ona też wiecznie musi mieć rację tak samo jak teściowa że wiecznie się wymądrza ale ja po prostu nie brałam tego do siebie nie chciałam niepotrzebnych problemów no i w grudniu przed świętami tak Jak wspomniałam wcześniej zadzwoniła do mnie jego siostra i powiedziała mi że powinnam zacząć pomagać spłacać Mateuszowi ten kredyt że jestem z nim i nawet jeśli ten kredyt był wzięty wcześniej ja nie wzięłam złotówki z niego to i tak powinno pomóc mu spłacić ten kredyt moje zdanie jest inne dlatego że to nie jest mój kredyt Tylko jego on przepieprzył tak naprawdę te pieniążki i dlaczego ja mam spłacać jego długi my między sobą to ustaliliśmy mój mąż tam powiedział że on nawet nie chcesz żebym cokolwiek mu pomagała spłacać bo to jest jego problem jego dług No ale oczywiście jako siostra wie lepiej tak się z nią strasznie pokłóciłam przez ten telefon bo zaczęła mi wytykać różne rzeczy zaczęła się wtrącać do nas dosłownie o wszystko o każdy drobny szczegół zaczęła się nie czepiać więc ja wtedy powiedziałam swoje i po prostu się rozłączyłam I od tamtej pory traktuje ją tak jak powietrze w sensie chodzi o to że nie chce problemów nie potrzebnych ostatnio były urodziny teścia siedziałam z nią przy stole normalnie fakt faktem nie rozmawiałam z nią aż tak bardzo ale nie chciałam żadnych afer robić że jestem wielce obrażona czy coś zachowywałam się po prostu normalnie po czym ta dziewczyna przychodzi tutaj do nas do domu jeszcze zapomniałam powiedzieć o fakcie że mieszka z nami babcia ja mój mąż i babcia dokładnie w trójkę mieszkamy razem i po prostu zaczęła przychodzić tutaj z samego rana i tak strasznie krzyczy po prostu krzyczy ona zamiast przywitać się normalnie to po prostu robi to o wiele wiele głośniej gdzie to jest do niej niepodobne i na przykład robi tak o 8:00 rano gdy wie że ja o tej godzinie śpię to ona wtedy przechodzi drze się ale kiedy widzi że nie śpię że jestem w salonie zachowuje się normalnie nie krzyczy ani nic i zaczęła mnie to denerwować bo już to była 4 sytuacja że po raz kolejny przyszła po raz kolejny mnie obudziła po raz kolejny krzyczy wchodzi do kogoś do domu i po prostu krzyczy nawet nie jest u siebie a krzyczy mimo że babcia wcale głucha nie jest i dzisiaj przyszła teściowa i byłam strasznie zdenerwowana i zaczęłam mówić jej o tym i powiedziałam jej że nie życzę sobie żeby ona przychodziła z rana i krzyczała mi tutaj na korytarzu pod moimi drzwiami pod moją sypialnią bo nie jest u siebie żeby zachowywała się po prostu kulturalnie na co moja teściowa strasznie się zdenerwowałam i oczywiście stanęła za swoją córunia zaczęła ją bronić wręcz zaczęła mi ubliżać oskarżać mnie o jakieś rzeczy które nie są w ogóle prawdą a na końcu powiedziała że [...] mi do tego wszystkiego strasznie mnie to zabolało zdziwiło bo myślałam że już teraz jak między nami okej że traktuje mnie też jak córkę się okazało że ja nadal jestem dla nich wszystkim tutaj nikim ja jestem po prostu 22 letnią dziewczyną która tutaj nie ma prawa się wtrącać nie ma prawa mieć swojego zdania bo tak naprawdę to nie jest mój dom nie mieszkam u siebie mimo że jestem żoną jak to mi powiedziała że dopóki babcia tutaj mieszka mają prawo przychodzić wszyscy ale mi wcale nie o to chodziło Ja po prostu jej powiedziałam żeby ona przechodząc do nas po prostu zachowywała się kulturalnie bo ja u niej w domu nie krzyczę ale oczywiście wszystko obróciło się przeciwko mnie do tego chciałam jeszcze zaznaczyć że babcia nam mieszka tutaj od samego początku jest to mama mojego teścia która boi się strasznie swojej synowej czyli mojej teściowej nawet jak babcia wychodzi na targ czy do swojej wnuczki drugiej Moniki jest problem bo gdzie i po co ona tam chodzi Po prostu Moja teściowa jest taka że najlepiej najchętniej chciałaby decydować o wszystkich i po prostu babcia się jej boi nie potrafi się też postawić często jest tak że szwagierka przewoziła na siłę dzieci babci żeby się zajmowała a babcia po prostu nie potrafiła nigdy odmówić i Pewnego dnia wstawiłam się za nią zwróciłam uwagę że ja nie powinna też tak robić bo babcia ma swoje lata to oczywiście wszystko obróciło się przeciwko mnie tak samo dzisiaj jak przyszła teściowa i jej prosiłam babcię żeby potwierdziła to jak ona tutaj krzyczała w progu w drzwiach to teściowa tylko spojrzała się na babcie a babcia ze strachu powiedziała że nie że nie krzyczała strasznie mi serduszko pękło bo myślałam że chociaż na babci mogę polegać okazało się że nie minęła godzina od tej akcji a szwagierka od razu przyjechała z mężem i dziećmi do mojej teściowej zaraz babcia dostała telefon że ma tam do niej przyjść ze mną nie siedzieć No i pewnie siedzą sobie tam razem i obgadują tą całą sytuację Bo musiałabym ich nie znać żeby nie wiedzieć co teraz tam się u nich dzieje mój mąż jest na razie za granicą i zaznaczę że zawsze się takie nieporozumienia dzieją tylko wtedy gdy jego nie ma w Polsce Bo jak on jest w Polsce takich rzeczy nie ma ona się dzieją ale bardzo sporadycznie bo wiedzą że Mateusz za chwilę za mną stanie że po prostu będzie mnie bronił bo jeżeli ktoś rację nie ma to on mnie zawsze broni i mój mąż dzisiaj zadzwonił do swojej mamy i powiedział jej że jeżeli cały czas robią takie problemy to po prostu on przyjedzie i zabierze swoje resztę rzeczy zabierze mnie i i nie będzie go tutaj No i że ten cały obowiązek czyli babcia palenie w w piecu i tak dalej spadnie na nich naprawdę nie mogę tego zrozumieć dlatego że zawsze im pomagam Jak mogę palę w piecu dbam o ogród Jeżeli trzeba iść wnieść drzewo wnoszę drzewo trzeba było wnieść węgiel pomagałam wnosić węgiel Trzeba było pomóc przy robieniu huśtawce która była na sprzedaż też pomagałam każą mi iść wyrywać chwasty chodziłam wyrywać chwasty do ogrodu robiłam naprawdę wszystko żeby być tutaj zaakceptowana gdzie ani ich córka ani ich syn ten młodszy w niczym nie pomagali tylko ja zawsze brudna robotę pomagałam robić ale z tego co widzę to po prostu jestem dla nich cały czas gdzieś tam chyba dzieckiem i odczuwam takie wrażenie że według nich nie jestem odpowiednim kobietą dla Mateusza już naprawdę jest bardzo ciężko nie potrafię sobie poradzić psychicznie dlatego że gdzieś tam należę do osób DDA i oni też wszystko o tym wiedzą jesteśmy troszeczkę z różnych rodzin bo oni są niby wszyscy ułożeń i mają w miarę dobrą pozycję finansową a ja raczej pochodzę z takiej biednej rodziny Proszę o pomoc a jakąkolwiek radę co mam dalej robić

Re: Proszę o pomoc

: 12 maja 2020, 23:48
autor: Mosznicki
Ultimatum dla rodziny męża. Jeśli się nie zmieni, niech mąż zrobi to, co zapowiedział albo wyprowadzka gdzie indziej. Bo Cię skończą psychicznie.

Re: Proszę o pomoc

: 13 maja 2020, 08:45
autor: Łyssy
Żadne ultimatum tylko jak najszybsza wyprowadzka na swoje.....znam to z autopsji, możesz mówić, prosić, grozić ale dopiero czyny robią swoje...

Re: Proszę o pomoc

: 13 maja 2020, 08:45
autor: ruda33
Dziewczyno wywal ta tesciowa niech sie do Ciebie nie wtraca razem z jej corunia niech ida w p---du bo inaczej nie zaznasz spokoju a i maz tez niech nie bedzie ci ---a i ma swoje zdanie

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 00:06
autor: Anonim1234
Mosznicki pisze:
12 maja 2020, 23:48
Ultimatum dla rodziny męża. Jeśli się nie zmieni, niech mąż zrobi to, co zapowiedział albo wyprowadzka gdzie indziej. Bo Cię skończą psychicznie.
Nie ukrywam że już czuje się psychicznie na prawdę słabo.

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 00:08
autor: Jozin.1
To zacznij działać- pamiętaj, że druga strona robi Ci tyle na ile jej pozwalasz.

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 00:08
autor: Anonim1234
Łyssy pisze:
13 maja 2020, 08:45
Żadne ultimatum tylko jak najszybsza wyprowadzka na swoje.....znam to z autopsji, możesz mówić, prosić, grozić ale dopiero czyny robią swoje...
Martwi mnie tylko to że nawet jak się wyprowadzimy to nie długo będzie komunia i będziemy musieli wszyscy się spotkać i już to widzę ja teściowa i szwagierka.. Nie mogę na nią nie iść bo mąż by mi tego nie wybaczył ale jak tam pójdę będę czuła się okropnie.

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 00:11
autor: Anonim1234
Jozin.1 pisze:
18 maja 2020, 00:08
To zacznij działać- pamiętaj, że druga strona robi Ci tyle na ile jej pozwalasz.
No właśnie problem jest w tym że ja sobie nigdy nie pozwoliłam na to żeby ktoś mi ubliżyl oskarżał nie słusznie, dogadywał czy też kiedy przychodziła i mnie poprawiała w gotowaniu czy coś to zawsze jej zwracałam uwagę i to jej się nie podobalo nigdy, że potrafię jej odpowiedziec że jej nie przyznam racji.. I dlatego ona mnie tak strasznie nie lubi bo według niej powinnam z du pa usiąść i słuchać a nie dyskutować z nią

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 00:31
autor: Mosznicki
Jesli Ty i Twoj mąż tego nie przerwiecie, bedzie, obawiam sie, tylko gorzej. Może będziesz musiała postawić ultimatum także swojemu mężowi.

Re: Proszę o pomoc

: 18 maja 2020, 09:07
autor: dragoness
Proszę się wyprowadzić. Albo postawić płot.