rozwód kościelny

Dział służy do zamieszczania opinii i ocen. Tutaj znajdują się tematy zawierające opinie o restauracjach, pizzeriach, lekarzach, fryzjerach itp.

Moderator: paul_proteus

raffi25
Debiutant
Debiutant
Posty: 2
Rejestracja: 22 stycznia 2014, 14:30

rozwód kościelny

Post autor: raffi25 » 22 stycznia 2014, 14:42

czy ktoś z was przechodził przez tzw rozwód kościelny po kilku latach małzenstwa? może znacie te wszystkie procedury wymagane dokumenty jak to ogólnie wygląda i z jakich powodów można go dostać? z góry dziekuje

Awatar użytkownika
antykieckowy
VIP
VIP
Posty: 2999
Rejestracja: 21 stycznia 2011, 20:54
Kontakt:

Re: rozwód kościelny

Post autor: antykieckowy » 22 stycznia 2014, 15:10

Wymagane dokumenty?
Przede wszystkim ten dokument http://niebank.pl/wp-content/uploads/2013/06/200zl.jpg

Jozin
VIP
VIP
Posty: 3897
Rejestracja: 22 lipca 2010, 23:01
Lokalizacja: pisowski Ciemnogród

Re: rozwód kościelny

Post autor: Jozin » 22 stycznia 2014, 15:36

antykieckowy pisze:Wymagane dokumenty?
Przede wszystkim ten dokument http://niebank.pl/wp-content/uploads/2013/06/200zl.jpg
I to w kilku egzemplarzach...

Awatar użytkownika
ananasek
VIP
VIP
Posty: 641
Rejestracja: 15 marca 2010, 21:40

Re: rozwód kościelny

Post autor: ananasek » 22 stycznia 2014, 15:41

Dostać rozwód kościelny wcale nie jest tak łatwo. Nie wiem dokładnie co i jak, ale wrzuć w google hasło 'rozwód kościelny' i na pewno znajdziesz odpowiedz na wszystkie swoje pytania. Moja znajoma stara się o rozwód kościelny, bo mąż utaił przed nią chorobę psychiczną, po ślubie znęcał się nad nią, bił itp. i ciągnie się ten rozwód i ciągnie ...

Jozin
VIP
VIP
Posty: 3897
Rejestracja: 22 lipca 2010, 23:01
Lokalizacja: pisowski Ciemnogród

Re: rozwód kościelny

Post autor: Jozin » 22 stycznia 2014, 16:22

ananasek pisze:Dostać rozwód kościelny wcale nie jest tak łatwo. Nie wiem dokładnie co i jak, ale wrzuć w google hasło 'rozwód kościelny' i na pewno znajdziesz odpowiedz na wszystkie swoje pytania. Moja znajoma stara się o rozwód kościelny, bo mąż utaił przed nią chorobę psychiczną, po ślubie znęcał się nad nią, bił itp. i ciągnie się ten rozwód i ciągnie ...
Bo za mało dokumentów załącza..... :hyhy:

Awatar użytkownika
dragoness
VIP
VIP
Posty: 9980
Rejestracja: 26 lutego 2009, 19:56

Re: rozwód kościelny

Post autor: dragoness » 22 stycznia 2014, 17:19

raffi25 pisze:czy ktoś z was przechodził przez tzw rozwód kościelny po kilku latach małzenstwa? może znacie te wszystkie procedury wymagane dokumenty jak to ogólnie wygląda i z jakich powodów można go dostać? z góry dziekuje
Nie ma czegoś takiego. Jest unieważnienie małżeństwa.

Awatar użytkownika
Heisenberg
Debiutant
Debiutant
Posty: 4
Rejestracja: 22 września 2013, 21:02

Re: rozwód kościelny

Post autor: Heisenberg » 22 stycznia 2014, 19:22

Faktycznie, nie ma czegoś takiego jak ,,rozwód kościelny" jedynie unieważnienie małżeństwa. Wiem to z autopsji, bo sam jestem po unieważnieniu małżeństwa.
Małżeństwo, to nie zabawa, więc unieważnienie może być trudne i bolesne, bo polega na wyciąganiu brudów małżeńskich. Trzeba mieć silne nerwy, by przez to przejść.
Ja złożyłem pozew do Sądu Metropolitalnego w Przemyślu, bo w takiej diecezji brałem ślub. Jasło jest w diecezji Rzeszowskiej, więc jak ślub był brany tu, to pozew wysyłasz do Rzeszowa.
W pozwie opisujesz swój związek od samego poznania danej osoby:
1. W jakich okolicznościach poznaliście się, co do siebie poczuliście, jak długo byliście parą przed zaręczynami i jakie były stosunki między wami.
2. W jakich okolicznościach doszło do zaręczyn i co wami kierowało
3. Zaręczyny i czas przygotowania do ślubu
4. Ślub i pożycie małżeńskie - jak wyglądało, czy ktoś coś zataił, co wyszło po ślubie( uzależnienia, choroby - także psychiczne , bardzo silny związek z rodzicami < maminsynek mamincóreczka>)
5. Życie małżeńskie i radzenie sobie z problemami dnia codziennego, podział obowiązków, rodzicielstwo ( gdy są dzieci) , wpływ otoczenia na wasze decyzje małżeńskie np: koleżanek, kolegów, rodziny
6. Opis przyczyny, która spowodowała,że chcecie unieważnienia małżeństwa.

Chcąc uzyskać unieważnienie możesz powoływać się, opisać , udokumentować i powołać świadków ( rodziców, kolegów, rodzeństwo, znajomych z pracy ) na następujące przeszkody:
1. Uzależnienie od czegoś..Narkotyki, leki, alkohol, internet, zakupy, pornografia - które są przeszkodą w pożyciu małżeńśkim
2. Choroba psychiczna
3. Zdrada udokumentowana, bądź potwierdzona przez świadków
4. Problemy natury psychicznej - czyli niedojrzałość do obowiązków małżeńskich ( a nie choroba psychiczna)
5. Zatajenie choroby, bądź chęci nieposiadania dzieci.
6. Bigamia
7.Przeszkoda wieku - niepełnoletniość w okresie zawarcia małżeństwa
8. Ślub brany pod presją rodziny, albo pod groźbą ( np. nieplanowana ciąża)
9. Ślub brany pod wpływem alkoholu, bądź środków odurzających

Nie pamiętam więcej, ale te są najbardziej powszechne. ( Ja udowadniałem nieważność małżeństwa z punktu 4. )

Składasz takie pismo z prośbą o rozpatrzenie do Sądu Metropolitalnego.
Od momentu złożenia dostałem odpowiedź za około 10 miesięcy. ( tyle mają spraw :szok: ) Osoba, która pierwsza składa pozew pokrywa koszty całej sprawy. ( Opinia biegłego psychologa powołanego przez kurię dla dwóch osób w granicach 500 zł w moim przypadku )

Nie potrzeba ŻADNYCH adwokatów prawa kanonicznego, nie dajcie się na to złapać, sami siebie będziecie reprezentować. Przesłuchanie odbywa się bez drugiej strony , w obecności jednego księdza. Słyszałem ,że miał być obrońca węzła małżeńskiego, którego zadaniem jest, aby zrobić wszystko, by do unieważnienia nie doszło. U mnie go nie było. Byłem sam na sam z księdzem. Następuje przesłuchanie i opowiadanie całej historii zawartej w pozwie. To samo tyczy się drugiej strony w innym terminie. Następnie w wyniku powołania świadków ( im więcej tym lepiej), następuje przesłuchanie świadków. Przesłuchania odbywają się pod przysięgą na krzyż i Biblię. Potem zostaniecie skierowani osobno na badania psychologiczne do wskazanego przez Sąd psychologa. Psycholog nie powie Ci jaka jest opinia, tylko wysyła ją do Sądu. Od razu zaznaczam,że nie opłaca się kłamać, bo pytania są tak skonstruowane, że jeśli kłamiecie to to wyjdzie na jaw. Następnie znowu zostajesz wezwany po przesłuchaniu świadków obu stron.W sumie byłem wzywany do Sądu 3 albo 4 razy. Na koniec pocztą dostałem pismo z wyrokiem końcowym, że moje małżeństwo zostało niesłusznie zawarte i jest nieważne. Obydwoje z eks- żoną :hurra: mieliśmy nałożoną klauzulę, że ponownie mogę wziąć ślub kościelny po uzyskaniu zgody Sądu Metropolitalnego - to tylko formalność.

Od momentu złożenia pozwu, do wyroku trwało to jakieś 2 i pół roku. ( no niestety, tyle to trwa)

Dziś jestem szczęśliwym mężem i mam najukochańszą żonę na świecie. Znowu jestem szczęśliwym człowiekiem!!!
Mi nie miał kto udzielić informacji, jak się za to zabrać, jak to przeprowadzać, dlatego mam nadzieję,że w jakimś stopniu mogłem pomóc innym.
Powodzenia :piwo:

raffi25
Debiutant
Debiutant
Posty: 2
Rejestracja: 22 stycznia 2014, 14:30

Re: rozwód kościelny

Post autor: raffi25 » 22 stycznia 2014, 23:41

mniej więcej opiszę sytuacje znajomego bo to dla niego się dowiaduje najpierw klasyczna wpadka potem szybki ślub około pól roku i mysle ze to było związane z namowa rodziny a nie jego wolnej woli urodziła im się corka on pracował ona zajmowała się dzieckiem dzień noc on był wiecznie zmęczony i miał wieczne pretensje do niej a ze to dziecko płacze ze zupa przesolona szukał pretekstów do kłótni nie zajmował się dzieckiem jak należy po 2 latach wyjechał do niemiec do pracy a zanim to jeszcze wiecznie grał na maszynach przegrywał pieniadze w karty na komputerze tablecie telefonie u znajomych w domu pracy 12 godzin dziennie, w Niemczech znalazł sobie kochanke zerwał kontakt z rodzina w ogóle po ślubie się zmienił 100 procent ciągłe tel do mamusi i tatusia wyjazdy niby praca po godzinach później okazało się ze ma dziecko ze stara kolezanką która i tak się nie interesował myślicie ze ma jakies szanse na unieważnienie małzenstwa? a jaki jest koszt całego tego procesu?

Jozin
VIP
VIP
Posty: 3897
Rejestracja: 22 lipca 2010, 23:01
Lokalizacja: pisowski Ciemnogród

Re: rozwód kościelny

Post autor: Jozin » 23 stycznia 2014, 00:10

Heisenberg pisze:Faktycznie, nie ma czegoś takiego jak ,,rozwód kościelny" jedynie unieważnienie małżeństwa. Wiem to z autopsji, bo sam jestem po unieważnieniu małżeństwa.
Małżeństwo, to nie zabawa, więc unieważnienie może być trudne i bolesne, bo polega na wyciąganiu brudów małżeńskich. Trzeba mieć silne nerwy, by przez to przejść.
Ja złożyłem pozew do Sądu Metropolitalnego w Przemyślu, bo w takiej diecezji brałem ślub. Jasło jest w diecezji Rzeszowskiej, więc jak ślub był brany tu, to pozew wysyłasz do Rzeszowa.
W pozwie opisujesz swój związek od samego poznania danej osoby:
1. W jakich okolicznościach poznaliście się, co do siebie poczuliście, jak długo byliście parą przed zaręczynami i jakie były stosunki między wami.
2. W jakich okolicznościach doszło do zaręczyn i co wami kierowało
3. Zaręczyny i czas przygotowania do ślubu
4. Ślub i pożycie małżeńskie - jak wyglądało, czy ktoś coś zataił, co wyszło po ślubie( uzależnienia, choroby - także psychiczne , bardzo silny związek z rodzicami < maminsynek mamincóreczka>)
5. Życie małżeńskie i radzenie sobie z problemami dnia codziennego, podział obowiązków, rodzicielstwo ( gdy są dzieci) , wpływ otoczenia na wasze decyzje małżeńskie np: koleżanek, kolegów, rodziny
6. Opis przyczyny, która spowodowała,że chcecie unieważnienia małżeństwa.

Chcąc uzyskać unieważnienie możesz powoływać się, opisać , udokumentować i powołać świadków ( rodziców, kolegów, rodzeństwo, znajomych z pracy ) na następujące przeszkody:
1. Uzależnienie od czegoś..Narkotyki, leki, alkohol, internet, zakupy, pornografia - które są przeszkodą w pożyciu małżeńśkim
2. Choroba psychiczna
3. Zdrada udokumentowana, bądź potwierdzona przez świadków
4. Problemy natury psychicznej - czyli niedojrzałość do obowiązków małżeńskich ( a nie choroba psychiczna)
5. Zatajenie choroby, bądź chęci nieposiadania dzieci.
6. Bigamia
7.Przeszkoda wieku - niepełnoletniość w okresie zawarcia małżeństwa
8. Ślub brany pod presją rodziny, albo pod groźbą ( np. nieplanowana ciąża)
9. Ślub brany pod wpływem alkoholu, bądź środków odurzających

Nie pamiętam więcej, ale te są najbardziej powszechne. ( Ja udowadniałem nieważność małżeństwa z punktu 4. )

Składasz takie pismo z prośbą o rozpatrzenie do Sądu Metropolitalnego.
Od momentu złożenia dostałem odpowiedź za około 10 miesięcy. ( tyle mają spraw :szok: ) Osoba, która pierwsza składa pozew pokrywa koszty całej sprawy. ( Opinia biegłego psychologa powołanego przez kurię dla dwóch osób w granicach 500 zł w moim przypadku )

Nie potrzeba ŻADNYCH adwokatów prawa kanonicznego, nie dajcie się na to złapać, sami siebie będziecie reprezentować. Przesłuchanie odbywa się bez drugiej strony , w obecności jednego księdza. Słyszałem ,że miał być obrońca węzła małżeńskiego, którego zadaniem jest, aby zrobić wszystko, by do unieważnienia nie doszło. U mnie go nie było. Byłem sam na sam z księdzem. Następuje przesłuchanie i opowiadanie całej historii zawartej w pozwie. To samo tyczy się drugiej strony w innym terminie. Następnie w wyniku powołania świadków ( im więcej tym lepiej), następuje przesłuchanie świadków. Przesłuchania odbywają się pod przysięgą na krzyż i Biblię. Potem zostaniecie skierowani osobno na badania psychologiczne do wskazanego przez Sąd psychologa. Psycholog nie powie Ci jaka jest opinia, tylko wysyła ją do Sądu. Od razu zaznaczam,że nie opłaca się kłamać, bo pytania są tak skonstruowane, że jeśli kłamiecie to to wyjdzie na jaw. Następnie znowu zostajesz wezwany po przesłuchaniu świadków obu stron.W sumie byłem wzywany do Sądu 3 albo 4 razy. Na koniec pocztą dostałem pismo z wyrokiem końcowym, że moje małżeństwo zostało niesłusznie zawarte i jest nieważne. Obydwoje z eks- żoną :hurra: mieliśmy nałożoną klauzulę, że ponownie mogę wziąć ślub kościelny po uzyskaniu zgody Sądu Metropolitalnego - to tylko formalność.

Od momentu złożenia pozwu, do wyroku trwało to jakieś 2 i pół roku. ( no niestety, tyle to trwa)

Dziś jestem szczęśliwym mężem i mam najukochańszą żonę na świecie. Znowu jestem szczęśliwym człowiekiem!!!
Mi nie miał kto udzielić informacji, jak się za to zabrać, jak to przeprowadzać, dlatego mam nadzieję,że w jakimś stopniu mogłem pomóc innym.
Powodzenia :piwo:
Niezły cyrk....

Architekt
VIP
VIP
Posty: 583
Rejestracja: 21 września 2009, 18:09

Re: rozwód kościelny

Post autor: Architekt » 23 stycznia 2014, 00:40

dragoness pisze:
raffi25 pisze:czy ktoś z was przechodził przez tzw rozwód kościelny po kilku latach małzenstwa? może znacie te wszystkie procedury wymagane dokumenty jak to ogólnie wygląda i z jakich powodów można go dostać? z góry dziekuje
Nie ma czegoś takiego. Jest unieważnienie małżeństwa.
Zastanawiam się jak można unieważnić coś/cokolwiek co już się wydarzyło? Przecież coś co minęło samo z siebie jest już nieważne bo nie istnieje.

człowiek z lasu
VIP
VIP
Posty: 1264
Rejestracja: 28 września 2013, 10:56

Re: rozwód kościelny

Post autor: człowiek z lasu » 23 stycznia 2014, 00:59

Nie ma możliwości prawnej unieważnienia małżeństwa kościelnego, czyli rozwiązania węzła łączącego małżonków. Istnieje tylko możliwość stwierdzenia przez sąd kościelny nieważności małżeństwa, które faktycznie nie zostało ważnie zawarte, z przyczyn, których część ktoś tam podał wyżej. Różnica między stwierdzeniem nieważności małżeństwa od początku a rozwiązaniem, czy unieważnieniem, jak kto woli, jest ogromna.

martynika
Mistrz
Mistrz
Posty: 91
Rejestracja: 4 października 2013, 12:47

Re: rozwód kościelny

Post autor: martynika » 23 stycznia 2014, 11:44

Mój znajomy unieważnił małżeństwo bardzo szybko, ale kobieta z która był zostawiła go z dzieckiem, bo uważała to za wpadkę a nie planowane dziecko, poza tym piła i ćpała.

krolik
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 387
Rejestracja: 14 września 2011, 21:54

Re: rozwód kościelny

Post autor: krolik » 24 stycznia 2014, 00:09

Moj sasiad staral sie o uniewaznienie ale niestety nie dostal. Uniewaznienie bo zona nie byla przygotowana do roli zony. Tylko ona byla badana przez psychologa w Kurii. Trwalo to moze z 3 lata. Wszystkie brudy wyciagasz. Podobno tragedia. Potrzeba silne nerwy. Sasiad mial 6 swiadkow i byla zona tez miala swoich swiadkow. Kuzyn ktory jest w Stanach zeznawal przy zakonnicy w Kurii w USA. Ale moze byc tak ze tylko jedno dostanie uniewaznienie lub obydwoje.

marzena90
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 22 listopada 2013, 15:21

Re: rozwód kościelny

Post autor: marzena90 » 25 stycznia 2014, 10:56

koleżanka dostała rozwód kościelny po 5 latach.... druga czeka w ciągu dalszym bo były mąż nie ma zamiaru stawić się na zeznania u proboszcza...

Hermann
Guru
Guru
Posty: 106
Rejestracja: 24 stycznia 2011, 13:59

Re: rozwód kościelny

Post autor: Hermann » 25 stycznia 2014, 16:08

Mt 16.19 " I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi będzie rozwiązane w niebie."
Więc czy rozwiązanie małżeństwa nie powinno przebiegać podobnie jak zawiązanie? :oczami:

ODPOWIEDZ