Strona 16 z 30

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 16 listopada 2012, 16:46
autor: dunczyk
Donald Tusk odwiedza z roboczą wizytą szkołę podstawową.
Po oficjalnej akademii pani mówi do uczniów- kochane dzieci jeśli macie jakieś pytania to możecie zadać je teraz panu premierowi.
Zgłasza się Jasiu: - Panie premierze mam do pana dwa pytania
Pierwsze: -Skąd wziął się trotyl na skrzydłach tupolewa?
Drugie: -Czy śmierć nawigatora Jaka-40 ma coś wspólnego z katastrofą w Smoleńsku?
Premier zastanawia się nad odpowiedzią i nagle dzwoni dzwonek na przerwę...
Po przerwie dzieci wracają do klasy a pani mówi: -Kochane dzieci jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania do Pana premiera to pytajcie.
Zgłasza się Małgosia: - Panie premierze mam do pana cztery pytania
Pierwsze: -Skąd wziął się trotyl na skrzydłach tupolewa?
Drugie: -Czy śmierć nawigatora Jaka-40 ma coś wspólnego z katastrofą w Smoleńsku?
Trzecie: -Dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił 20 minut przed czasem?
Czwarte: -Gdzie zniknął Jasiu?

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 19 listopada 2012, 00:11
autor: Mrówka
Mieliśmy być drugą Japonią - od tego czasu Japonia zadłużyła się na 200% PKB. Mieliśmy być druga Irlandią - od tej obietnicy zjechali z +6 na -3% wzrostu PKB. Mieliśmy być drugą Kalifornią - ich budżet jest na skraju bankructwa. Po zapowiedzi bycia drugą Norwegią Norwegowie nerwowo przeliczają swoje zapasy gazu i ropy.

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 19 grudnia 2012, 11:12
autor: mjetas
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 19 grudnia 2012, 20:45
autor: Jozin
Tusk i Kaczyński mieli wypadek.
Na to Kaczyński:
- Donaldzie. Może inaczej to załatwimy - i wyciąga flaszkę.
Tusk się zgodził.
Wypił już 10 kieliszków i jest już wstawiony.
Pyta się Kaczyńskiego, który jeszcze nic nie wypił:
- Jarek. A ty nie pijesz?
- Nie, ja na policję czekam.

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 19 grudnia 2012, 20:54
autor: Jozin
Jarosław Kaczyński odwiedza gospodarstwo rolne.
Gdy znalazł się w chlewni, pośród stada dorodnych świń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki.
Na to Kaczyński:
- Tylko, żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem, typu Kaczka i świnie, albo coś takiego!
- Ależ skąd panie prezesie. Wszystko będzie cacy.
Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem:
Obrazek

Podpis:
Jarosław Kaczyński (pierwszy od lewej).

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 grudnia 2012, 01:30
autor: Reagan
@Jozin Czy tobie już całkiem na mózg padło?

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 grudnia 2012, 08:21
autor: Jozin
w sieci znalazłem na takiej stronie z kawałami o waszym Guru.... a co ?

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 grudnia 2012, 09:43
autor: Jozin
Gdzieś w Polsce... 3 nad ranem... do drzwi łomocze ksiądz z ministrantem.
- Otwierać! Mamy nakaz kolędy!



- Moim rozmówcą jest pan Waldemar Pawlak. Panie Premierze. Kto wygra wybory?
- Nasz koalicjant.
- Czyli...
- Wszystko jedno.


Do prezesa Jarosława zgłosiło się kilku młodych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycją - zaczął najwyższy z grupy.
- O co chodzi?
- Chcemy postawić pomnik Panu śp. Prezydentowi przed Pałacem, który stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzyż zaraz po katastrofie. Co pan na to?
- Dobrze wiecie, że ja jestem za od samego początku!
- Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpośrednio do pana.
- Tylko, że władze miasta nie są przychylne na tą lokalizację!
- Nam pozwolą - dorzucił drugi z grupy - mamy swoje sposoby!
- Na kiedy planujecie zakończenie prac?
- Do końca roku powinien stanąć!
- Jakiej wielkości będzie mój śp. brat?
- Wszystko zależy do tego, jak obfite opady śniegu będą przed Bożym Narodzeniem w stolicy.


Biuro poselskie Anny Grodzkiej. Dzwoni telefon. Posłanka odbiera i słyszy w słuchawce Janusza Weissa:
- Dzwonię do pani/pana w bardzo nietypowej sprawie...


Do żołnierza pilnującego wejścia do kancelarii premiera podchodzi staruszek i prosi: – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana – tłumaczy wojak – Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– No tak. Dziękuję – mówi staruszek i odchodzi.
Następnego dnia sytuacja się powtarza:
– Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim...
– Proszę pana. Pytał pan już wczoraj, a ja panu odpowiedziałem, że pan Kaczyński nie jest już premierem...
Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
– Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Jarosław Kaczyński nie jest już premierem.
– Wiem panie oficerze – uśmiecha się staruszek. – Ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.



- Pan nie ma zielonego pojęcia, co o waszym rządzie myśli naród! - wytknął panu premierowi rozjuszony przywódca opozycji - Niech pan wsiądzie do byle tramwaju, wejdzie do byle marketu - wtedy usłyszy pan prawdę!
Zafrasował się pan premier, zadumał.
Jeszcze tego samego wieczoru założywszy dla niepoznaki kapelusz wymknął się bez obstawy na ulicę i wsiadł do pierwszego tramwaju.
- Do najbliższego marketu! - rzucił do motorniczego.


W Zjednoczonej Europie eurourzędnik pyta Kowalskiego:
- Jesteście Europejczykiem?
- Nie, jestem POLAKIEM!
- Ale przecież urodziliście się na terenie Unii Europejskiej.
- A czy jak kura urodzi się w chlewie to jest świnią?

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 grudnia 2012, 09:50
autor: Jozin
Znany operator GSM wprowadza na rynek nową taryfę "Mordo ty moja".
Rozmowy do 5 wybranych numerów nie są odnotowywane w billingach.

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 grudnia 2012, 22:05
autor: Jozin
W szpitalu leży ciężko chory facet. Jego stan pogarsza się z dnia na dzień. Widząc jego bliski koniec rodzina pyta go czy ma jakieś życzenia. Facet odpowiada:"Chcę zostać członkiem PiS-u". Rodzina lekko zszokowana ale prośbę spełniła i następnego dnia przynoszą mu legitymację członkowską. Facet jest już w agonii. Rodzina jest niezmiernie ciekawa jego życzenia, więc pytają go dlaczego chciał wstąpić do PiS-u. Umierający ostatnim tchem odpowiada: " Jednego pisowca mniej...."

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 21 grudnia 2012, 15:22
autor: Sun Tzu
Siostra z Londynu dzwoni do brata. - Cześć Michał, co tam u Was w Polsce słychać? - Mam dwie wiadomości, dobrą i złą. - Zacznij od złej. - Mama chora, dom zajął komornik, mój zakład upadł, babcia umarła bo nie miała na leki, sąsiad się powiesił po stracie pracy, zamknęli szkołę. Ania więc nie chodzi do szkoły bo nie mają pieniędzy na dojazdy, Wojtkowi odmówili chemioterapii więc szykuje się kolejny pogrzeb... - A dobra!? - Na szczęście to PO jest u władzy a nie PiS!

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 19 stycznia 2013, 23:14
autor: Kiro
To ładnie...ten dowcip to raczej historia z zycia wzieta...

Ja zapodam mój ulubiony
:Dwóch kanibalów złapali cygana i wsadzili go na rożen.
Przychodzi trzeci i pyta:
- Czemu tak szybko go obracacie?
- Kiedy obracamy wolniej to podkrada nam ziemniaki.

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 stycznia 2013, 02:08
autor: Maja321
hahahahha dobre hahahaha

to ja mam niej śmieszny ale też dobry :D

Co robi Rumun w komputerze?
- grzebie w koszu :)

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 stycznia 2013, 02:12
autor: Maja321
Wchodzą dwie łechtaczki do sklepu mięsnego
jedna mówi- Ty powiedz bo ja się wstydzę..
- ok Poproszę dwa ozorki :rotfl:

Re: Dowcipy. Zbiór żartów kawałów

: 20 stycznia 2013, 21:39
autor: Pan Woytek
Pewnego razu mężatka idąc ulicą zatrzymała się przed sklepem zoologicznym i spojrzała na wystawę.
- Może by Mu coś kupic? - pomyślała o małżonku.
Wchodzi do sklepu, rozgląda się ale nie widzi żadnego fajnego zwierzaka dla swojego mężczyzny. Pyta o rade sprzedawcę a on na to:
- Ja proponuje tą niezwykłą żabe.
- Żaba jak żaba, co w niej takiego niezwykłego? - pyta kobieta.
- Powiem pani że świetnie robi loda.
- O to wezmę, mąż będzie zadowolony! - powiedziała kobieta i pognała do domu. Wręczyła żabe mężowi mówiąc o jej zdolnościach - był zachwycony. W środku nocy obudziły kobiete jakieś hałasy z kuchni. Wchodzi do kuchni i widzi męża czytającego żabie książke kucharską.
- Czyś ty zgłupiał?! Jest 3 w nocy! Co ty właściwie robisz - awanturuje sie kobieta.
Mąż na to:
- Żabcia nauczy się gotowac i Ty wypier**lasz!