Bieganie czas zacząć

wszystkie inne sporty

Moderator: paul_proteus

rpg3d
Bywalec
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 23 listopada 2011, 16:59

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: rpg3d » 22 marca 2012, 12:29

Też bym sobie pobiegał ale z takimi osobami co dopiero zaczynają, bo u mnie z kondycją póki co taką na biegi to kiepsko, lepiej się spisuje na rowerze :) Bieganie też jest spoko :ok:

Architekt
VIP
VIP
Posty: 583
Rejestracja: 21 września 2009, 18:09

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: Architekt » 22 marca 2012, 12:42

No ja 93kg wagi przy 180cm wzrostu, 35 lat na karku i na pierwszy raz poszło 4km a wczoraj 3.2km, dziś pauzuję bo mięśnie ale jutro kontynuuję

Awatar użytkownika
obiektywnyObserwator
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 497
Rejestracja: 27 maja 2010, 16:16

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: obiektywnyObserwator » 23 marca 2012, 10:42

Najlepiej to gdzieś wśród terenów zielonych biegać niż spaliny wdychać, ale czasem robię takie koło:
Grunwaldzka -> Graniczna -> Floriańska ->Grunwaldzka; jakieś 5,5 km z jedną przerwą na chód jestem to w stanie przebiec :hyhy:
Czyli rondo jak wylot na Żmigród, potem szkoła w Sobniowie i Kościół, później Gazownia i Rismot, następnie rondo koło Kirkutu i pod górę z powrotem na Grunwaldzką.

kurczebalde
Guru
Guru
Posty: 145
Rejestracja: 14 maja 2011, 19:17

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: kurczebalde » 23 marca 2012, 19:55

obiektywnyObserwator pisze:Najlepiej to gdzieś wśród terenów zielonych biegać niż spaliny wdychać, ale czasem robię takie koło:
Grunwaldzka -> Graniczna -> Floriańska ->Grunwaldzka; jakieś 5,5 km z jedną przerwą na chód jestem to w stanie przebiec :hyhy:
Czyli rondo jak wylot na Żmigród, potem szkoła w Sobniowie i Kościół, później Gazownia i Rismot, następnie rondo koło Kirkutu i pod górę z powrotem na Grunwaldzką.
fiu fiu :super:

Architekt
VIP
VIP
Posty: 583
Rejestracja: 21 września 2009, 18:09

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: Architekt » 23 marca 2012, 22:53

no 5,5 km to sporo

ja już 3x w tygodniu dziś też ale tylko 3,2 km może po weekendzie coś się uda podciągnąć jak mięśnie odpoczną.

Awatar użytkownika
obiektywnyObserwator
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 497
Rejestracja: 27 maja 2010, 16:16

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: obiektywnyObserwator » 24 marca 2012, 01:37

No kawałek jest, przerwę na szybki chód robię po jakichś 60 procentach trasy.
Ale jak potem przebiegnę te 35% co mi zostanie to płuca razem z sercem mogę
wypluć, taki zdyszany jestem. Jednak jak minie zadyszka to jestem taki szczęśliwy,
że mogę wyjść z powrotem na drogę i jeszcze raz to przebiec. ;)
Zauważyłem, że w taki stan wpadam jak naprawdę dobry kawałek trasy przebiegnę.
Polecam każdemu do wypróbowania!

JackyX
Guru
Guru
Posty: 127
Rejestracja: 23 maja 2006, 20:56
Lokalizacja: Jasełko

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: JackyX » 24 marca 2012, 09:15

Panowie, na początek proponuję zaopatrzyć się w pulsometr i zacząć od szybkich marszów w tempie 6 - 6,5 km/h Wtedy powinniście mieć tętno w okolicach 65-70 % maksymalnego i jest to najefektywniejsze tętno do spalania smalcu o czym nie wiele osób wie. Fat leci najszybciej (wbrew pozorom właśnie nie biegnąc, chyba że ktoś ma kondychę i takie tętno właśnie śmigając). Po kilku tygodniach jak smalczyk zleci stawy się odciążą i można zacząć trening kardio. Wiadomo tempo w stosunku do tętna to indywidualna sprawa kazdego organizmu zależna od wieku i wytrenowania. Ja teraz na kardio przy 8 km/h mam tętno 75-80 % maxa i to jest właśnie ideał dla mnie. W ciągu 9 miesięcy zwaliłem 40 kg sadła zachowując lub nawet podnosząc suchą masę mieśniową bo mam dodatkowo 3 razy w tygodniu żelazo. Oczywiście przez te miesiące ładowałem przede wszystkim wytrzymałość, dopiero teraz zaczynam siłę. Niestety wiele osób popełnia błąd zaczynając kiełatanie od razu od dużych obciążeń i małej ilości powtórzeń.
P.S. Powodzenia i wytrwałości życzę :ok:

matrix
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 265
Rejestracja: 24 marca 2012, 09:25

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: matrix » 24 marca 2012, 11:51

Witam !
Temat w którym mogę podzielić się swoim doświadczeniem emerytowanego maratończyka amatora.
Na początek - każdą przebieżkę rozpoczynamy gimnastyką, skręty,skłony, przysiady,pompki, ćwiczenia rozciągające - najlepiej w terenie od 5 do 15 minut
Zaczynając przygodę z bieganiem rozpoznajemy nasz organizm na co go stać, biegamy truchtem czyli jak najwolniej tj. w tempie ok.8-10 km na godzinę, dystans w pierwszym tyg. dla absolutnie początkujących proponuję 1-2 km x 4 w tyg. z powrotem wracamy np. szybkim marszem. Stopniowo wydłużamy dystans np. co tydzień lub dwa, nie zwiększając tempa ! Po miesiącu lub dwu gwarantuję możliwość pokonania non stop dystansu 10km w czasie 50-55 minut, sami zauważycie po pewnym czasie że, organizm sam wybrał tempo i co istotne długość kroku. Technika biegu - bardzo ważne- nie podnosimy wysoko kolan ! stopę stawiamy płasko ! unikamy sztucznego wydłużania kroku ! Niedzielnych biegaczy można rozpoznać po technice "trójskoczka" zmęczenie gwarantowane i kontuzja też może się przyplątać. W trakcie biegu i po jego zakończeniu nie stajemy czy o zgrozo siadamy, jeżeli czujemy zmęczenie przechodzimy w marsz. Zawsze unikałem biegania grupowego, owszem wychodziliśmy na trasę razem jednak każdy biegał sam, chodzi o to że, każdy człowiek jest inaczej zbudowany, wzrost,długość nóg, do tego dochodzi stopień wytrenowania, lepiej pozdrowić się uśmiechem na trasie lub zrobić razem gimnastykę niż biegać w kupie. Uprzedzam przed forsowaniem dystansu w początkowej fazie treningów zakwasy zniechęciły już wielu, pamiętajcie - najlepszą metodą na tę dolegliwość jest następna przebieżka. Zakwasy w pierwszym miesiącu pojawiają się dość często, jeżeli nie odpuszczamy to jakieś 3 max 4 razy, w bardzo różnych grupach mięśni.Obuwie - najlepiej siatkowate - pięta lekko podniesiona - buty kolorowe za 300-400 zł najczęściej nie nadają się do biegania, zwróćcie uwagę na podeszwę, czasami sprzedawcy mylą obuwie "wyczynowe" od treningowego te pierwsze leciutkie i miękkie można wyrzucić po np. 50 km, trening to nie zawody. Jak już dojdziecie do formy 10 km w 50 minut 3 x w tygodniu/ to jest chyba optimum dla biegania rekreacyjnego/ pamiętajcie o stosownej diecie, minerałach,nawodnieniu. Ja w we wczesnych latach 80-tych wspomagałem się mlekiem bebiko słodzonym glukozą. Stanowczo odradzam jakieś powery, red bule, tigery, fałszują kondycję naszego organizmu może to spowodować brzydkie następstwa. Uwaga dziewczyny 10km dla Was to pewnie za wiele, dużo możecie stracić na kobiecości, jednak 5-6 km 3 x w tyg. z gimnastyką będzie chyba w sam raz. Biegamy nie wcześniej niż 1,5-2 godz. po posiłku. O kontroli tętna ktoś już pisał, jak to robić informacji jest dużo. Gimnastykę po pewnym czasie polecam robić z pewnym obciążeniem.
Opisaną wyżej metodą w wieku 24 lat w trzecim miesiącu od momentu rozpoczęcia treningów przebiegłem pierwsze 42km, mój rekord w maratonie to 3g.35 minut i 320km non stop w sztafecie 4 osobowej w niecałe 27 godz.Takie wyniki mogą osiągnąć ludzie praktycznie w każdym wieku i radochy kupa, znajomy rozpoczął bieganie w wieku 45 lat i teraz śmiga po wszystkich maratonach.
Pozdrawiam

kurczebalde
Guru
Guru
Posty: 145
Rejestracja: 14 maja 2011, 19:17

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: kurczebalde » 24 marca 2012, 14:17

Tak sobie to wszystko czytam i czytam i zmieniłam zdanie - nie dla mnie to bieganie - może ktoś chętny na nordic walking - wydaje się łatwiejsze, powinnam sobie poradzić. :niepewny:

Architekt
VIP
VIP
Posty: 583
Rejestracja: 21 września 2009, 18:09

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: Architekt » 24 marca 2012, 20:41

No, no rady nie byle jakie.
Ja właśnie rozpocząłem dystans od 4km i kontynuuję po 8x400m czyli 3,2 km. Nie chcę się forsować przy obecnej wadze. Myślę że 4x w tygodniu wystarczy.
Mam ambitny zamiar zrzucić 10kg w miesiąc potem będę stopniowo zwiększał dystans i zobaczę na co mnie stać.
Biegam jak matrix radzi, po miękkiej nawierzchni, bardzo wolnym truchtem robiąc przerwę w połowie dystansu.

Mam tylko pytanie co do diety bo lubię słodycze i docelowo min. raz w tygodniu muszę cukier uzupełnić to raz a dwa, że uwielbiam sok pomarańczowy. Wody czystej piję niewiele jakieś 2-3 litry tygodniowo ale to i tak spory sukces bo jeszcze kilka lat temu nie przełknąłbym nawet łyka. Czy to nie sprawi problemów i nie spowoduje jakiś niepożądanych skutków?
Póki co nie wyobrażam sobie przebiegnięcia 25 okrążeń wokoło stadionu w 50 minut kiedy robię 8 okrążeń w 30 :D ale pożyjemy zobaczymy.

Awatar użytkownika
obiektywnyObserwator
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 497
Rejestracja: 27 maja 2010, 16:16

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: obiektywnyObserwator » 25 marca 2012, 03:45

Rady naprawdę konkretne, na pewno coś się przyda. W nowym Mens Health
z tego miesiąca też jest kilka stron o bieganiu. Jeszcze tego nie przeglądałem
ale myślę, że warto kupić na pewno kilka przydatnych rzeczy też będzie.

kurczebalde
Guru
Guru
Posty: 145
Rejestracja: 14 maja 2011, 19:17

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: kurczebalde » 25 marca 2012, 11:32


matrix
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 265
Rejestracja: 24 marca 2012, 09:25

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: matrix » 25 marca 2012, 12:46

Co do diety, owoców nigdy za wiele, dużo błonnika, wodę mineralną nie gazowaną można "podkręcić" jakimś soczkiem z babciowej piwniczki, unikamy obżerania się, przy bieganiu rekreacyjnym jemy raczej normalnie, jeżeli chcemy powalczyć z wagą to może mniejsze porcje.
Obecnie na rynku jest wiele preparatów witaminowych-mineralnych są one oczywiście wytworzone w sposób sztuczny, ale sądzę że, jakaś multiwitamina nie zaszkodzi, ja stosowałem wibovit. Polecam napoje tzw.izotoniki ale nie "energetyczne" Oczywiście wszelkiego rodzaju fast-foody z głębokiego tłuszczu są w każdej diecie nie wskazane. Pamiętać należy że, przesadna dieta i odstawienie ulubionych potraw nas osłabi i skutecznie zniechęci do biegania. Bieganie stadionowe jest cholernie nudne, zdecydowanie polecam teren ! można przecież wytyczyć rowerem z licznikiem jakąś pętlę np. 3-5 km z jakimiś kolorowymi znacznikami co 500m lub 1 km, nie chodzi o precyzyjny pomiar dystansu. Najlepiej gdyby był to teren w miarę płaski i bezpieczny, ostatecznie może to być nawet asfalt, natomiast stanowczo unikamy nawierzchni betonowych
pozdrawiam
PS
cyt: Architekta
Póki co nie wyobrażam sobie przebiegnięcia 25 okrążeń wokoło stadionu w 50 minut kiedy robię 8 okrążeń w 30 ale pożyjemy zobaczymy.
Spoko - tak trzymaj dwa tygodnie, pamiętaj o krótkiej gimnastyce nawet siedem razy w tyg. Nie patrz miłosiernie na głupią wagę i nie określaj sobie limitów, wszystko powoli z czasem.

edaa10
Guru
Guru
Posty: 182
Rejestracja: 31 grudnia 2009, 16:20
Lokalizacja: Jasło

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: edaa10 » 25 marca 2012, 17:08

matrix pisze:Uwaga dziewczyny 10km dla Was to pewnie za wiele, dużo możecie stracić na kobiecości, jednak 5-6 km 3 x w tyg. z gimnastyką będzie chyba w sam raz.

zaczęłam się zastanawiać nad swoją kobiecością :orany: mam nadzieję że aż tak wiele nie straciłam :P

Awatar użytkownika
obiektywnyObserwator
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 497
Rejestracja: 27 maja 2010, 16:16

Re: Bieganie czas zacząć

Post autor: obiektywnyObserwator » 25 marca 2012, 19:08

Mam pytanie, do matrixa ale może ktoś też mi coś podpowie. Chce kupić buty do biegania,
teraz w śmigam w zwykłych Konwersach do koszykówki ale chciałbym je zmienić. Co wybrać
i jak z rozmiarem, wziąć idealnie dopasowane czy troszkę większe? Biegam i po asfalcie,
i po lesie, i po polnych drogach, i po chodnikach. Marka może być jakakolwiek, byle były dobre
dla mnie, ważę teraz 85kg, więc niech będą na tyle solidne żebym ich nie zajechał tą swoją
wagą ;)

ODPOWIEDZ