"KOCHANA" teściowa

Faceci zakaz wstępu :]

Moderatorzy: hanka, paul_proteus, President

kasiuńcia
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 757
Rejestracja: 17 listopada 2008, 09:21

Re: "KOCHANA" teściowa

Post autor: kasiuńcia » 23 listopada 2011, 16:25

avicularia pisze:Dobrze zauważacie, ze to synowe mają problem z teściowymi a nie zięciowie z teściami. Dlaczego tak jest? Moim zdaniem dlatego,ze kobiety w niewłaściwy sposób wychowują swoich synów. Kazda matka powinna wychowywać syna dla innej kobiety, a bardzo często ( co widać w Waszych postach) wychowuje mężczyznę dla samej siebie. I kiedy ten dobrosły, wypieszczony , wychuchany mężczyzna przyprowadza do domu dziewczynę z informacją: ,,mamusiu , teraz ją będe kochał najbardziej", to taka mamusia moze poczuć się zdradzona. No jak to, ona poświęciła pół życia, wycierała nos, kształciła, tuliła i kocha nad życie, a tu przylazła taka (piiiiiiiiiiiiiiii) i jeszcze swoje rządy chce wprowadzać, a synek na zmarnowanie pójdzie.Żadna kobieta nie będzie wystarczająco dobra, według takiej mamy, bo żadna nie będzie nią.

Zgodzę się z Tobą, jak najbardziej masz rację.
Ale patrząc z perspektywy matki, to nie wiem jak bym reagowała, gdybym miała syna jedynaka, dla którego poświęcam całe życie.
Nie mam dzieci, więc nie wiem jak wygląda takie uczucie. Może każda matka czuje wręcz chorą miłość do swojego dziecka, ale te mądrzejsze godzą się z tym, że dzieci dorastają, stają się samodzielne, a one jako matki z poczuciem spełnionego obowiązku chowają się w cień.
Te, które opisujecie w tym temacie najwyraźniej nie potrafią się pogodzić z tym, że nie mogą już być zawsze numer jeden.

Anuskaaa18
VIP
VIP
Posty: 506
Rejestracja: 27 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: Trzeci wymiar

Re: "KOCHANA" teściowa

Post autor: Anuskaaa18 » 23 listopada 2011, 17:03

avicularia świetnie to ujęłaś! Identyczne spostrzeżenia mam patrząc na przykład na moją babcię, która nie znosi swojej synowej i od niedawna otwarcie mówi, że ona jej syna "ukradła" :D (babcia ma już swoje lata i ostatnio zrobiła się bardzo szczera :D )
Podobnie wychowała syna moja mama. Brat jest w mojej opinii tak potwornym mamisynkiem, że nieraz nie moge wprost na to patrzeć..
Jak wszystko pójdzie dobrze w marcu będę mieć synka, a patrząc na to co sie wokół mnie dzieje, wzrasta mój niepokoj co do tego czy uda mi się nie popełnić błędów wcześniejszych pokoleń i dobrze go wychować :) Mam tą świadomość, że syna wychowuje się dla innej kobiety, ale gorzej może byc w praktyce jak przyjdzie mi się nim "podzielić".
A moją teściową to ja na przykład podziwiam, bo ona nie postrzega mnie jako "złodziejki" swojego syna - traktuje mnie normalnie, wręcz jak swoja córke, no i syna oddała mi bez oporów :) co więcej wydaje mi się, ze bardzo dobrze go wychowała. Bardzo chciałabym kiedys po latach umieć być taką wyrozumiałą matką i teściową. :)

Awatar użytkownika
avicularia
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 472
Rejestracja: 17 sierpnia 2011, 18:02
Lokalizacja: Dżasło

Re: "KOCHANA" teściowa

Post autor: avicularia » 24 listopada 2011, 12:26

kasiuńcia No właśnie o to chodzi, by wychowanie dzieci nie traktować jako poświęcanie się, bo jak się dla kogoś poświęcamy i rezygnujemy np.: z kariery zawodowej, to oczekujemy, że później ( np.: na starość) ktoś( syn) się nam zrewanżuje swoim poświęceniem, a przecież, do licha, nie o to chodzi w miłości do dziecka. Nawet w Biblii jest napisane Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem (Rdz 2,24)
Zaborcze mamusie traktują swoich synów, jako mężczyzn-opiekunów-kochanków którzy ,,na starość" będą się nimi zajmować i spełniac ich zachcianki, tak jak one spełniały zachcianki swojego synka.Nowa kobieta w życiu ich syna to rywalka i z rywalką będą walczyć o uczucia i o uwagę. Syn wychowany w atmosferze,że jest jedyny, niepowtarzalny, że mama chce jego dobra i kocha go bezwarunkowo, też w swojej żonie będzie szukał matki.Dlatego też wiele młodych żon odczuwa dyskomfort, gdy mąż ciągle im zwraca uwagę,że jego mama robi to czy tamto inaczej. Tyle, że właśnie w tym jest problem, to nie mama od momentu ślubu powinna być najważniejszą kobietą w jego życiu

Awatar użytkownika
kleszczkleszcz
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 291
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 22:56
Lokalizacja: Jasło

Re: "KOCHANA" teściowa

Post autor: kleszczkleszcz » 29 listopada 2011, 19:33

- Najlepsza teściowa jest na 102!
- 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.

ODPOWIEDZ