Ksiądz po kolędzie

Faceci zakaz wstępu :]

Moderatorzy: hanka, paul_proteus, President

smykula_27
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 8 grudnia 2008, 14:43

Ksiądz po kolędzie

Post autor: smykula_27 » 10 stycznia 2012, 23:25

Kochane dziewczyny. Mam wielki problem :( . W tym roku ksiądz bedzie u mnie kończył kolęde, i chcę mu zrobić kolację. Tylko nie mam zielonego pojecia jak to wygląda. Ksiądz tylko je, a my (domownicy patrzymy), ksiądz je razem przy stole z ministrantami (a domownicy znowu patrzą), czy poprostu wszyscy razem jemy? Nie śmiejcie się ze mnie ale ja po prostu nie umien sobie tego wyobrazić, a chciałaby żeby wyszło dobrze, bardzo mi na tym zależy.
No i druga rzecz, co na przykład mogłabym dać na kolację.
Bardzo będę wdzięczna za pomoc :)

detektiv
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 9 stycznia 2012, 17:25

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: detektiv » 10 stycznia 2012, 23:32

kolacja moim zdaniem jest zbedna. Skoro ksiadz konczu u ciebie kolede to spokojnie moze isc na plebanie i sobie zjesc kolacje ktora zrobi mu jego wlasna kucharka ;)

Awatar użytkownika
antykieckowy
VIP
VIP
Posty: 2999
Rejestracja: 21 stycznia 2011, 20:54
Kontakt:

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: antykieckowy » 10 stycznia 2012, 23:59

Ksiądz tylko je i pije a domownicy patrzą, chyba że sam zaprosi do stołu. Tak jak w kościele.

Awatar użytkownika
oth
VIP
VIP
Posty: 964
Rejestracja: 14 lipca 2011, 12:36

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: oth » 11 stycznia 2012, 00:12

Wg mnie nie powinnaś się fatygować, po całym dniu chodzenia gostek już musi być nażarty, napity i nagadany.

angela666
Guru
Guru
Posty: 161
Rejestracja: 3 marca 2009, 11:12

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: angela666 » 11 stycznia 2012, 01:05

no dokładnie u nas duzo razy kończył tzn u mojj ciotki dom dalej i szedł na plebanie przeciez sam zje u sb kolacje zrób najwyżej mały poczęstunek typu jakies ciastko i do picia cuś:)

czlowiek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 12 grudnia 2011, 11:32

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: czlowiek » 11 stycznia 2012, 10:15

BÓG W DOMU- GOŚĆ W DOMU:)
ale pmietajmy że ksiądz to nie Bóg.kolacja??? to chyba jakiś żart...

smykula_27
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 8 grudnia 2008, 14:43

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: smykula_27 » 11 stycznia 2012, 10:24

U nas już jest taki zwyczaj, że w domu w którym kończy je kolacje. I mi to nie przeszkadza. I ja nie mam tu problemu, ja chce dać mu kolacje. A więc nie chodzi mi o to aby sie tu oburzac, że po co dawać kolacje :) . Po prostu nie chce popełnić jakąs gafe.
Tez gdzieś obiło mi się o uszy, że ksiądz sam je, ale wydawało mi się to dziwne. Ja na miejscu księdza dziwnie bym się czuła, gdybym tylko ja jadła i inni na mnie by patrzyli :) . A co z ministrantami? Rozumiem że jedzą z księdzem?
A tak wogóle to nasz ksiądz nie ma kucharki :)

Awatar użytkownika
luki666
VIP
VIP
Posty: 707
Rejestracja: 5 czerwca 2010, 23:49
Lokalizacja: okolice Jasla

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: luki666 » 11 stycznia 2012, 10:28

antykieckowy pisze:Ksiądz tylko je i pije a domownicy patrzą, chyba że sam zaprosi do stołu. Tak jak w kościele.
buhahahahaha rozwalilo mnie :rotfl:
w kosciele jest inaczej ,wszyscy sie zrzucaja a jeden pije :P

Awatar użytkownika
KooKoszka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 252
Rejestracja: 22 września 2010, 15:55

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: KooKoszka » 11 stycznia 2012, 10:29

chleb i wode święconą mineralna haha i tyle hajda ho do na plebanie.W ostateczności kanapki i herbate. wystarczy tego dobrego w koncu kryzys mamy a to nie restauracja :D

Awatar użytkownika
avicularia
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 472
Rejestracja: 17 sierpnia 2011, 18:02
Lokalizacja: Dżasło

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: avicularia » 11 stycznia 2012, 11:03

smykula_27 pisze:(...)Po prostu nie chce popełnić jakąs gafe.
Że niby co? Jaśnie dobrodziej na srebrej tacy jadać zwykł był? Cielca trzeba ubić, by wielmożę ugościć? Jaką niby gafę miałabyś popełnić? Złote ustka byle czego nie zjedzą? Jak już taki zwyczaj macie, to kolację , taką jak dla domowników przygotuj i razem z nim zasiądźcie do jedzenia, może i ksiądz wtedy ludzkim głosem zacznie mówić i jak człowiek z człowiekiem wreszcie pogada.

smykula_27
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 8 grudnia 2008, 14:43

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: smykula_27 » 11 stycznia 2012, 11:42

Spokojnie ludzie. Czemu od razu sie tak oburzacie. Podkreślam to znowu, ja CHCĘ dac ksiedzu kolacje. Jak nie dam to nic się nie stanie.
Odnośnie tej gafy, to nie chodzi o to, że on odbierze coś, że zrobiłam nie tak, bo taki nie jest, ale sama na siebie będę zła, bo niestety strasznie zwracam uwagę na szczegóły, lubie żeby wszystko było jak najlepiej wykonane, itp. No cóz taki juz mój urok :)
Nie chciałam aby tu wynikła dyskusja typu, jacy to ksieża są niedobrzy, po co im dawać jeść, itp.
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Wojtq
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 494
Rejestracja: 15 grudnia 2009, 00:54

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: Wojtq » 11 stycznia 2012, 11:50

I potem się dziwić skąd się biorą mohery jak tu młodsze pokolenie wyskakuje z takimi tekstami. Wychowujcie dalej tę czarną zarazę że ich jak szlachtę traktujecie to za parę lat wam pierdnąć nie będzie wolno bez dyspensy...
A do Ciebie droga pytająca o tę kolację - nie bój się on u siebie na plebanii taką kolacyjkę zapoda że Ty na Wigilię takiej wyżerki nie miałaś. Więc zachowaj pieniądze i zafunduj rodzinie posiłek która go bardziej potrzebuje niż ksiądz. Bo im niczego nie brakuje uwierz...

prompto
Debiutant
Debiutant
Posty: 9
Rejestracja: 14 maja 2011, 18:34

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: prompto » 11 stycznia 2012, 12:00

W mojej wsi znajoma zadzwoniła do księdza, kiedy to będzie u nich na kolędzie, bo co prawda to wiadomo było, ze w tym tygodniu, ale w jaki dzień itp. No i wyszło na to, że teraz już woli czekać i nie wiedzieć tak dokładnie, bo ksiądz jej wtedy odpowiedział, ze na OBIAD BĘDZIE. :D:D:D
No to głupio jej było i obiad gotowała.

Awatar użytkownika
roza
Obyty
Obyty
Posty: 59
Rejestracja: 16 października 2011, 09:28

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: roza » 11 stycznia 2012, 12:07

nie dość,że dostanie kasiore po kolendzie to kolacja-niech sam sobie zrobi dość kasy na zbiera

majeczka5_
Debiutant
Debiutant
Posty: 8
Rejestracja: 6 listopada 2011, 20:12

Re: Ksiądz po kolędzie

Post autor: majeczka5_ » 11 stycznia 2012, 12:33

Nie zamierzam nikogo obrażać, ale brak umiejętności czytania ze zrozumieniem aż boli na tym forum.Smykula kilka razy podkreśliła, że nie ma problemu i że CHCE przygotować księdzu kolację, a tu tłumy "antykieckowych" i innych "oświeconych" huzia i do boju, jacy to księża be i nienażarci...To jest żałosne. Załóżcie sobie nowy wątek jeśli już musicie jątrzyć i pluć jadem, a tutaj może po prostu odpowiecie dziewczynie konkretnie i merytorycznie? No, chyba że nic nie macie do powiedzenia na ten temat - a w takim razie co tu u licha robicie?
Smykula, uważam, że powinnaś usiąść do stołu razem z księdzem i innymi domownikami, jeśli ministranci nie wyjdą po modlitwie, to owszem, wskazane jest również ich zaprosić. Kolacja w miłym towarzystwie (a takim na pewno jest Twoja Rodzina ;) ) każdemu sprawi przyjemność.
Pozdrawiam i życzę powodzenia. M.

ODPOWIEDZ