Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Tematy związane z gminami z okolic Jasła

Moderatorzy: hanka, paul_proteus

kasiula22
Rozgrzewam się
Rozgrzewam się
Posty: 28
Rejestracja: 16 marca 2010, 19:28

Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: kasiula22 » 4 stycznia 2011, 11:38

witajcie
planujemy z narzeczonym w sanktuarium ślub(nie mieszkamy w Dębowcu ) bylibyśmy wdzięczni gdyby osoby które brały tam ślub napisały jak tam odbywają się załatwienia typu ile czasu przed się idzie,gdzie, jakie dokumenty, czy tam zapowiedzi czy w swoim kościele, ile do koperty itp dziękujemy z góry za wszelkie sugestie i informacje

synek11
Debiutant
Debiutant
Posty: 2
Rejestracja: 2 stycznia 2011, 01:05

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: synek11 » 5 stycznia 2011, 23:52

trzeba pojechac i dopytac

Mastah
Guru
Guru
Posty: 105
Rejestracja: 25 grudnia 2009, 15:21
Lokalizacja: Jasełko

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: Mastah » 6 stycznia 2011, 00:10

@synek11

Nie widzisz, że ładnie prosi o sugestie? Pójdziesz tam i sie spytasz ile dać do koperty księdza pierwszego lepszego? Doskonale ich rozumiem chcą aby ktoś ich naprostował na dobrą drogę aby nie kombinować.

rv.rad
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 46
Rejestracja: 28 marca 2008, 09:17
Lokalizacja: Blisko

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: rv.rad » 6 stycznia 2011, 03:33

Na pewno trzeba wybrać dokumenty od każdej z osób z parafii i z nimi udać się do sankturaium, ale i tak najlepiej będzie jak od razu tam pojedziecie i się dopytacie.

Co do złotówek to "co łaska" - tylko, że łaska nie spada poniżej *00zł

kasiuńcia
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 757
Rejestracja: 17 listopada 2008, 09:21

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: kasiuńcia » 25 września 2012, 20:44

Co do Bazyliki w Dębowcu, radziłabym Wszystkim zainteresowanym uważać i patrzeć księżom na ręce. Oczywiście chodzi mi o kwestie dopilnowania formalności.
Niedawno przydarzyła mi się niemiła sytuacja i nie chciałabym przy ważniejszej uroczystości zostać tak potraktowana. Do rzeczy.
Moi rodzice obchodzili okrągłą rocznicę ślubu. Postanowiłam dać na mszę w ich intencji. Z racji tego, że nie mam możliwości udania się osobiście do Dębowca, wysłałam osobę z rodziny, co właściwie nie ma znaczenia. Osoba ta "po znajomości" uprosiła datę bliższą o dwa miesiące niż proponował ksiądz. Zapisał obrazeczek z datą i treścią intencji, a ta osoba po pewnym czasie przekazała mi go, a ja z kolei rodzicom. Od razu zapamiętałam datę, rodzina też, bo wiadomo, to jednak pewne wydarzenie. Rodzice czekali na tą mszę.
W wyznaczonym dniu duża część rodziny zebrała się w Dębowcu, niektórzy nawet dostosowali się do tego dnia, pozamieniali się w pracy. Chcieliśmy być wszyscy.
Jakie było moje zdziwienie i niestety nie tylko moje, gdy odczytano wszystkie intencje, ale nie moją. Natychmiast po mszy udałam się do zakrystii. Powiedziałam, że musiała zajść pomyłka. Otworzono zeszycik, w zeszyciu jak byk, owszem msza odbyła się. Dzień wcześniej. Zapytano mnie o kartkę, którą mi dano jako potwierdzenie, odpowiedziałam,że nie mamy jej przy sobie, bo przecież nie podejrzewałam, że będę reklamować mszę! Zaczęto wygłaszać jakieś grzecznościowe formułki, że Panu Bogu tak samo ta msza była miła, że człowiek omylny jest i ksiądz też, bo ręczyłam głową, że nie MY pomyliliśmy datę, ale ksiądz, który zapisując nam ją nie wiem o czym myślał i nawet nie chcę wiedzieć.
Było mi żal, choć doskonale wiem, że msza odbyła się, ale nie wyglądało to tak jak powinno. Po powrocie sprawdziłam jeszcze raz obrazek, oczywiście pomylił się ksiądz, zapisując inną datę...
Kazano mi przynieść tą karteczkę, ale chyba tylko znów po to, aby się do Dębowca przejechać i usłyszeć "pokrzepiające" i puste słowa księdza.
Nie jestem osobą przesadnie wierzącą, z księżmi wole nie mieć do czynienia, a intencja była tylko i wyłącznie dla moich rodziców. Szkoda, że nawet w takim miejscu jak Kościół i do tego Bazylika nie traktuje się poważnie ludzi. Przecież taka msza nie jest za darmo. Kosztuje. I nie chodzi nawet o pieniądze. Nie mają znaczenia, gdy komuś sprawia się przyjemność. Chodzi o podejście i o to, że komuś może być przykro. I nie tylko przykro-ja byłam po prostu zła.

wilhelm
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 279
Rejestracja: 16 lipca 2012, 20:00

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: wilhelm » 25 września 2012, 23:49

Chyba bym sie wku.....l

Awatar użytkownika
avicularia
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 472
Rejestracja: 17 sierpnia 2011, 18:02
Lokalizacja: Dżasło

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: avicularia » 26 września 2012, 12:52

kasiula22 pisze:witajcie
planujemy z narzeczonym w sanktuarium ślub(nie mieszkamy w Dębowcu ) bylibyśmy wdzięczni gdyby osoby które brały tam ślub napisały jak tam odbywają się załatwienia typu ile czasu przed się idzie,gdzie, jakie dokumenty, czy tam zapowiedzi czy w swoim kościele, ile do koperty itp dziękujemy z góry za wszelkie sugestie i informacje
Już pisałam o ,,formalnosciach" ślubnych ale się powtórzę ;p Tradycja KK w Polsca nakazuje, by ślub był brany w parafii narzeczonej lub narzeczonego, ale można zrobić wyjątek.
Należy ( oboje) udać się do wybranej parafii na spotkanie z proboszczem i zapytać czy zgodzi się udzielić Wam ślubu. Następnie idziecie do jednej z waszych macierzystych parafii ( narzeczonej lub narzeczonego) i prosicie o wydanie tzw. pozwolenia na ślub poza macierzystą parafią. Wystarczy pozwolenie z 1 parafii, więc nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej ( (Chociaż na pewno na lekcjach religii uczono Was jak to wygląda - hahaha żart, wiem,że lekcje religii w Polskich szkołach nie ucza niczego). Na takim ,, pozwoleniu" wypisane są wasze dane, adres zamieszkania, adresy waszych parafii i dane wybranej parafii w której chcecie wziąć ślub. Idziecie z tym pozwoleniem do proboszcza wybranej parafii zabieracie ze sobą dowody osobiste, odpisy aktu chrztu i ostatnie świadectwo uczęszczania na religię. NIE POTRZEBA ŚWIADECTWA BIERZMOWANIA .Niektórzy księża życzą sobie świadectwo bierzmowania, ale aby wziąć ślub nie potrzeba go. (większosc niedouczonych książy o tym nie wiem, nie mówiąc już o niedouczonych wiernych) Zgłaszacie chęć wzięcia ślubu, ustalacie datę, i jeżeli nie macie nauk przedmałżeńskich zobowiązujecie się dostarczyć odpowiednie papirki w umówionym czasie ,następnie umawiacie się na spisanie kontraktu ślubnego, bierzecie od proboszcza ,,kartki na wygłoszenie zapowiedzi". Idziecie do swoich parafii i zostawiecie kartki z zapowiedziami, które mają być głoszone przez 3 niedziele. Po tym czasie odbieracie OPIECZĘTOWANE I PODPISANE zapowiedzi i zanosicie do wybranej przez was parafii, ( w wybranej parafii ksiądz też jest zobowiązany głosić zapowiedzi). Przychodzicie w dniu w którym macie spisać kontrakt ( PAMIĘTAJCIE,ZEBY SPISYWAC POJEDYNCZO), spisujecie kontrakt ( zazwyczaj jest to miesiąc przed ślubem), dostarczacie papirki ,wybieracie księdza który ma wam udzielać ślubu, ustalacie dokładną datę i godzinę, pytacie o wszystko, co was interesuje i umawiacie się na 2 - 3 dni przerd ceremoną na omówienie przebiegu ceremonii
uff, ale się spisałam....

Paolcia!
Debiutant
Debiutant
Posty: 4
Rejestracja: 24 lipca 2012, 09:41

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: Paolcia! » 26 września 2012, 15:23

sporo zamieszania ale warto! Też chcę aby mój ślub właśnie tam się odbył, bo niestety ksiądz z mojej parafii odprawia ślub jak pogrzeb!

Awatar użytkownika
avicularia
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 472
Rejestracja: 17 sierpnia 2011, 18:02
Lokalizacja: Dżasło

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: avicularia » 27 września 2012, 10:05

Paolcia! pisze:sporo zamieszania ale warto! Też chcę aby mój ślub właśnie tam się odbył, bo niestety ksiądz z mojej parafii odprawia ślub jak pogrzeb!
Tak tylko brzmi, ale jak się podejdzie do załatwiania formalnosci ślubnych racjonalnie i zaplanuje wszystko odpowiednio wcześnie, to wszystko idzie sprawnie. ważne,zeby pilnowac terminów i zbierac odpowiednie dokumenty, aby wszystko mieć dopięte i się niepotrzebnie nie denerwować:) Warto się postarać,zeby mieć wymarzoną ceremonię:)

Awatar użytkownika
Strange Love
Guru
Guru
Posty: 102
Rejestracja: 31 maja 2010, 15:35

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: Strange Love » 27 września 2012, 14:07

Mam takie pytanie do avicularia, bo widzę że jesteś zorientowana w temacie. Czy skoro ja jestem zameldowana gdzie indziej i narzeczony gdzie indziej, a mieszkam tam gdzie on to mamy się udać tylko do tej parafii? Nie ma potrzeby abym udawała się do parafii gdzie jestem zameldowana, a wiele nie mam z nią wspólnego?

Awatar użytkownika
avicularia
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 472
Rejestracja: 17 sierpnia 2011, 18:02
Lokalizacja: Dżasło

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: avicularia » 28 września 2012, 09:32

Strange Love pisze:Mam takie pytanie do avicularia, bo widzę że jesteś zorientowana w temacie. Czy skoro ja jestem zameldowana gdzie indziej i narzeczony gdzie indziej, a mieszkam tam gdzie on to mamy się udać tylko do tej parafii? Nie ma potrzeby abym udawała się do parafii gdzie jestem zameldowana, a wiele nie mam z nią wspólnego?
Naszą parafią jest parafia naszego zamieszkania nie zameldowania. Jeżeli oboje mieszkacie w parafii X to jest to wasza wspólna parafia. Oczywisćie możesz jechać do swojej macierzystej parafii i wszystkie formalności załatwiać w miejscu zameldowania. Moze jestem niesprawiedliwa, ale wiem,ze nie wszyscy księża sa ,,uczeni w piśmie" tak jak powinni być. Więc proboszcz z Waszej parafii X , może Cię odesłać do macierzystej, ale to już na inną rozmowę. jakby co słuzę radą , i w miare możliwości przepisami ;)

Awatar użytkownika
Strange Love
Guru
Guru
Posty: 102
Rejestracja: 31 maja 2010, 15:35

Re: Ślub w Sanktuarium w Dębowcu

Post autor: Strange Love » 28 września 2012, 10:40

Dziękuje i w razie czego będę jeszcze dopytywać ;) i przepraszam za offtopic, bo temat jest o Dębowcu.
Zależałoby mi wziąć ślub w parafii narzeczonego, gdyż nie miałam wiele styczności z parafią zameldowania, nawet nie wiem jacy są księża i jestem tam zameldowana tylko kilka lat, a byłam tam można by zliczyć na palcach jednej ręki. To mała parafia, a różne rzeczy się słyszy, nie chciałabym żeby mieć jakieś problemy czy niedogodności ze strony proboszcza...

ODPOWIEDZ