Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

O wszystkim, czyli o niczym...

Moderatorzy: paul_proteus, President

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 2 czerwca 2019, 04:32

Po przeczytaniu tych nie trzymajacych sie kupy tlumaczen poszkodowanego lekarza nasuwaja mi sie nastepujace pytania:
Czy pan ordynator wypisalby sie sam na wlasne zadanie ze szpitala z dwoma litrami plynu przesiekowego w brzuchu ?
Dlaczego pacjentka nie zostala w szpitalu pod stala obsewrwacja, aby sprawdzic, czy plyn wchania sie samoistnie ?
Dlaczego pacjentce nie zlecono dodatkowych badan aby dojsc prxzyczyny gromadzenia sie plynu przesiekowego w brzuchu ?

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 04:14

Dlaczego moje komentarze do tego artykulu: https://www.jaslo4u.pl/lekarz-z-zarzuta ... aslo-24451 nie pojawia sie ?
Czy ten panel zarezerwowany jest wylacznie dla publiki Niemca ?

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 05:12

Okoliczności, które mogą wpływać na pozbawienie lekarza prawa wykonywania zawodu;

Do pozbawienia lekarza prawa wykonywania zawodu może dojść w sytuacji, kiedy lekarz swoim działaniem lub zaniechaniem doprowadzi do pozbawienia pacjenta życia lub trwałego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia (kalectwa), To co w takiej sytuacji może być poważnym argumentem za pozbawieniem lekarza praw wykonywania zawodu to np. bardzo poważne zaniedbania ze strony lekarza.

Decydującą okolicznością przemawiającą za pozbawieniem lekarza prawa wykonywania zawodu może byc okoliczność, iż został on już prawomocnie skazany za przestępstwo przez sąd. W tym miejscu nalezy przypomniec, ze pan ordynator ma juz na swoim koncie prawomocny wyrok, za potracenie dziecka i ucieczke z miejsca przestepstwa.

Lekarz może ponosić odpowiedzialność karną za nieudzielenie pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wspomniana wyzej ucieczka z miejsca wypadku, to klasyczny przyklad lekarza, ktory juz dawno powinien zostac pozbawiony prawa wykonywania zawodu.

Lekarz może ponieść odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko zdrowiu lub życiu, tj. za zabicie człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego (tzw. eutanazja), za nieumyślnie lub umyślnie spowodowanie śmierci człowieka, lub za naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia.

W takich przypadkach odpowiedzialność karna, będzie przemawiała na niekorzyść lekarza i jest wysoce prawdopodobne, że będzie skutkować pozbawieniem lekarza prawa wykonywania zawodu przez sąd lekarski.

Zobaczymy na ile litera prawa znajdzie swoje odzwierciedlenie w jasielskim szpitalu. Jak narazie pan ordynator wydaje sie niewzruszony... psy szczekaja, a krawana jedzie dalej. Dyrektor Burbelka na odczepnego zapewnia ze prowadzone jest wewnetrzne dochodzenie przez szpital, ale jak widac na stronie internetowej szpitala nazwisko ordynatora pozostaje niezmienione. W kazdym innym miejscu na swiecie lekarz, ktoremu postawiono zarzuty z kodeksu postepowania karnego z automatu zostaje czesciowo zawieszony w swoich funkcjqch, niestety jasielski szpital stosuje inne praktyki. Starostwo Powiatowe w Jasle, ktore jest organem nadzorujaco-opinujacym rowniez milczy w tej sprawie i nie raczy nawet odpowiedziec na skarge rodziny. Czyzby na uklady nie bylo rady ? Mysle, ze kolejnym krokiem ze strony rodziny powinno byc zgloszenie tego przypadku do programu Panstwo w Panstwie.

luc_ponownie
Guru
Guru
Posty: 179
Rejestracja: 4 lipca 2018, 17:48

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: luc_ponownie » 3 czerwca 2019, 09:41

Panie @cuski - robisz Pan szum bo tamta cała Grażyna widocznie Pańska rodzina i jak Ziobro chcesz zniszczyć "winnego" twoim zdaniem lekarza nawet gdy nie ma dowodów.Patrzyłem na ten artykuł - nie Niemiec operował, 8 dni w domu (i ciekawe czy baba prac domowych po operacji nie robiła jak ktoś pisze) jedyne co można zarzucić Niemcowi to ten wypis ale Jasielscy lekarze nie mogą trzymać nikogo na siłę,szpital nie więzienie.Zresztą na czym ordynator miał polegać jak nie na wiedzy medycznej i na wynikach badań ? Jak żeś lepszy lekarz to mogłeś ją sobie leczyć w domu a nie w Jasielskim szpitalu...

Zresztą jak wyniki badań wyglądały w normie to co ? Oni też mają prikaz by trzymać jak najkrócej bo łóżek nie ma,personelu na tyle nie ma i to wcale nie wina lekarzy że ich jest tyle tylko takich co lekarzy obsobaczają.ALE UWAGA: NIKOGO NIE MOGĄ WYRZUCIĆ WBREW JEGO WOLI NA SIŁĘ.Sama wyjść widocznie chciała.Po co chciała sama wyjść po operacji ? To dopiero ciekawe !

Jak wam wyjadą wszyscy młodzi lekarze a starzy wymrą to weterynarze może będą was leczyć albo ksiądz będzie was "leczył" kadzidłem i kropidłem.

Narzekacie na ten szpital od lat ale tam chodzicie.Kiedyś (lata temu) tam byłem to baba jakaś na inną lekarkę trajkotała i pomstowała,a lekarka całkiem spoko była i że trzeba czekać w kolejce - przecież nie jej wina.Obok obsługiwali żula który coś sobie zrobił i jeszcze ze szpitala chciał uciec. Śmierdział jak cap. Patrząc na to,to dochodzę do wniosku,że niektórzy z was to i na weterynarza nie zasługują.

Że niektórzy lekarze biorą w łapę ? Trochę w tym plotek a trochę wynika z tego,że sami im dajecie,wpychacie do ręki to i niektórych nauczyliście :!:

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 14:50

Panie @luc_ponownie, masz pan etykiete guru na tym forum, wiec czytaj pan dokladnie i ze zrozumieniem i nie odwracaj pan kota ogonem.

Piszesz pan tak: "Panie @cuski - robisz Pan szum bo tamta cała Grażyna widocznie Pańska rodzina i jak Ziobro chcesz zniszczyć "winnego" twoim zdaniem lekarza nawet gdy nie ma dowodów.Patrzyłem na ten artykuł - nie Niemiec operował, 8 dni w domu (i ciekawe czy baba prac domowych po operacji nie robiła jak ktoś pisze) jedyne co można zarzucić Niemcowi to ten wypis ale Jasielscy lekarze nie mogą trzymać nikogo na siłę,szpital nie więzienie.Zresztą na czym ordynator miał polegać jak nie na wiedzy medycznej i na wynikach badań ? Jak żeś lepszy lekarz to mogłeś ją sobie leczyć w domu a nie w Jasielskim szpitalu..."

A co ja takiego pisze ? Wlasnie pisze, o tym ze rodzina prawdopodobnnie ma najwieksze pretensje do Niemca o to wypisanie ze szpitala. Pacjentka nie wypisala sie na wlasne zadanie, tylko zrobil to ordynator... a dlaczego to zrobil to juz inna sprawa... prawdopodnie wogole karty pacjentki nie czytal tylko zastosowal rutynowa procedure pomimo tego, ze pacjantka miala bardzo zla morfologie krwi... czytaj pan dokladnie, a potem komentuj z sensem bo, zes wasc guru jest na tym forum i to do czegos zobowiazuje.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 15:00

Panie @luc_ponownie piszesz pan tak:
Zresztą jak wyniki badań wyglądały w normie to co ? Oni też mają prikaz by trzymać jak najkrócej bo łóżek nie ma,personelu na tyle nie ma i to wcale nie wina lekarzy że ich jest tyle tylko takich co lekarzy obsobaczają.ALE UWAGA: NIKOGO NIE MOGĄ WYRZUCIĆ WBREW JEGO WOLI NA SIŁĘ.Sama wyjść widocznie chciała.Po co chciała sama wyjść po operacji ? To dopiero ciekawe !

Otoz, chodzi o to, ze wyniki nie byly w normie i dodatkowo 2 litry plynu w brzuchu - czytaj pan dokladnie a nie po lebkach.
I druga sprawa, to to, ze pacjenta nie wypisala sie na wlasne zadanie, gdyby tak bylo, to nie byloby calej tej sprawy, a prokuratura w Rzeszowie nie mialaby podstaw do postawienia DWOCH zarzutow - to chyba logiczne.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 15:08

Panie @luc_ponownie piszesz pan tak:
Narzekacie na ten szpital od lat ale tam chodzicie.Kiedyś (lata temu) tam byłem to baba jakaś na inną lekarkę trajkotała i pomstowała,a lekarka całkiem spoko była i że trzeba czekać w kolejce - przecież nie jej wina.Obok obsługiwali żula który coś sobie zrobił i jeszcze ze szpitala chciał uciec. Śmierdział jak cap. Patrząc na to,to dochodzę do wniosku,że niektórzy z was to i na weterynarza nie zasługują.

Owszem narzekamy, bo oczekujemy godnych warunkow leczenie i nie zgadzamy sie na to, aby ktos robil nam lache, ze nas leczy... jezeli tobie to nie przeszkadza, to sam lecz sie jak zwierze u weterynarza i nie rob nikomu wyrzutow na co ten ktos zasluguje... nikt nie oczekuje cudow od lekarza, lecz przyzwoitosci i minimalnych standardow... czy to tak wiele ?

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 3 czerwca 2019, 15:15

Panie @luc_ponownie piszesz pan tak:
Że niektórzy lekarze biorą w łapę ? Trochę w tym plotek a trochę wynika z tego,że sami im dajecie,wpychacie do ręki to i niektórych nauczyliście

Powiem tak:
A co pan byl zrobil, gdyby bliska panu osoba wyladowala w szpitalu i nikt NIC by przy niej nie robil, tylko czekal na lapowke ? Nie ratowalby pan tej osoby ? Ryba psyje sie od glowy... gdyby lekarze nie brali (a wierze ze sa i tacy w jasielskim szpitalu), to ludzie nie musieliby wreczac ostatniego grosza krwiopijcy, zeby ten uprzejmie pochylil sie nad pacjentem.

Awatar użytkownika
dragoness
VIP
VIP
Posty: 10159
Rejestracja: 26 lutego 2009, 19:56

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: dragoness » 3 czerwca 2019, 19:17

cuski pisze:
3 czerwca 2019, 15:15
Panie @luc_ponownie piszesz pan tak:
Że niektórzy lekarze biorą w łapę ? Trochę w tym plotek a trochę wynika z tego,że sami im dajecie,wpychacie do ręki to i niektórych nauczyliście

Powiem tak:
A co pan byl zrobil, gdyby bliska panu osoba wyladowala w szpitalu i nikt NIC by przy niej nie robil, tylko czekal na lapowke ? Nie ratowalby pan tej osoby ? Ryba psyje sie od glowy... gdyby lekarze nie brali (a wierze ze sa i tacy w jasielskim szpitalu), to ludzie nie musieliby wreczac ostatniego grosza krwiopijcy, zeby ten uprzejmie pochylil sie nad pacjentem.
To dobrze, że pan wierzy, bo nigdy nie dałam ani grosza, podobnie mój mąż.

luc_ponownie
Guru
Guru
Posty: 179
Rejestracja: 4 lipca 2018, 17:48

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: luc_ponownie » 3 czerwca 2019, 22:52

Panie @luc_ponownie, masz pan etykiete guru na tym forum
A nie podniecaj się tym tak,bo to to jest od liczby wpisów.
Wlasnie pisze, o tym ze rodzina prawdopodobnnie ma najwieksze pretensje do Niemca o to wypisanie ze szpitala. Pacjentka nie wypisala sie na wlasne zadanie, tylko zrobil to ordynator... a dlaczego to zrobil to juz inna sprawa…
Taaaak oczywiście – ale to jest co najwyżej gadka rodziny. Nie ma takiej opcji żeby ordynator sam samowolnie wypisał nie patrząc na złe wyniki i żeby nie wynikło z tego aresztowanie. Niemiec siedzi ? Nie. Więc biegli u których na pewno prokuratura to opiniowała stwierdzili,że na podstawie tych wyników mógł puścić. Oczywiście na to będziesz miał odpowiedź że lekarze to jedna wielka sitwa i inne takie,ale :spi: :P

Sama morfologia krwi to co najwyżej może posłużyć temu,żeby ci rodzinny dał dodatkowe badania i po poważnej operacji to dziwne by było jak by była prawidłowa. Nie jestem medykiem ale tyle to akurat wiem nawet ja. Co zaś do „wypisał ordynator”:
Ja podjąłem decyzję o jej wypisaniu ze szpitala bez jej oporu i za jej akceptacją Pacjentka czuła się dobrze, aż tu nagle po ośmiu dniach doszło do nagłego zgonu
Czyli jak ja piszę. Dlaczego zgadzam się z tą wersją Niemca ? Bo jest logiczna,zgodna z rutynowym postępowaniem lekarzy. Twierdzenie,że wypisano ją bez jej zgody ze złymi wynikami ze strony rodziny czy Pana (podejrzewam,że jedno i to samo) kupy się nie trzyma,ponieważ jeśli by była niezadowolona,że ją wypisali to by ją rodzina nawet do innego szpitala chyba zawiozła jak im na niej zależało. Np do Krosna jak Jasło nie pasowało. Proste przecież,logiczne. Zwłaszcza,że nie była to baba z zapadłej wsi tylko jakaś miejska zapewne paniusia z ZUSu, więc wątpię,by mąż czy ktokolwiek jej do Krosna nie mógł zawieść w razie czego,bo np. kasy na paliwo nie ma.

Zresztą Niemiec w wspomnianym artykule dodaje też kolejną oczywistą oczywistość:
Skoro ta kobieta czuła się źle przez tyle dni to co robiła rodzina, mąż wychodzi do pracy, a matka robi jej kanapki i zostawia ją samą w domu, w dniu kiedy umiera?
*
Wielu pacjentów wypisanych z oddziału, którzy źle się czują zgłaszają się natychmiast ponownie do szpitala tego samego dnia wieczorem na Szpitalny Oddział Ratunkowy i to jest właściwe zachowanie w takich sytuacjach
*I nie,z artykułu wyraźnie wynika,że Niemiec tych okoliczności nie zmyślił:
”mąż zmarłej” pisze:Wizytę miała umówioną na 15 grudnia, niestety nie doczekała się. Zmarła 8 grudnia w domu. - W piątek rano pożegnaliśmy się i ja poszedłem do pracy. Do Joasi przyszła jej mama, która była z nią do 11.40. Ja wróciłem o 14.00.

Więc bardzo mi przykro,ale pomysł,że „to ci źli lekarze ją ze szpitala na siłę wyrzucili” to bzdura albo i wierutne kłamstwo. Ten tytuł "Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?" jest też WIERUTNYM KŁAMSTWEM,bo co jak co ale otwartej odmowy pomocy to to na pewno nie było.


A obnaża to prosty fakt,że jeśli szpital by ot tak pomocy odmówił to co stało na przeszkodzie by pojechać do innego szpitala i dlaczego skoro była jasna sytuacja "szpital odmówił" tego nie zrobiono ?! To jest tak [...],że się nawet kupy nie trzyma !

Albo rodzina zlała jej życie ciepłym moczem i teraz „co sąsiedzi powiedzą” więc zwala się na lekarza - albo nie było widać,że jest źle.Obstawiam tą drugą możliwość,że do ostatka nic nie było widać po niej. Jak zmarła to teraz pozew i prokuratura,jakoś nie chce mi się wierzyć,że tak wierzyli w lekarzy czy coś by nie pojechać na SOR i że nie wiedzieli,że jest taka możliwość.

Okoliczności które znamy z artykułu wskazują,że wyniki mogły wyglądać na tyle dobrze wg medyków,żeby ordynator ją puścił.

O tym jak wygląda cała reszta zadecyduje zresztą prokuratura.Jak będzie podejrzenie że zawinił będzie proces.Z artykułu i gadki rodziny zmarłej to nic na razie nie wiadomo. Zwalniać człowieka czy zawieszać na podstawie wszczęcia postępowania też idiotyzm, kto na jego miejsce – może ten co operował ? :P Niech skończą śledztwo nie sądźmy pochopnie.
Owszem narzekamy, bo oczekujemy godnych warunkow leczenie i nie zgadzamy sie na to, aby ktos robil nam lache, ze nas leczy...
Kilka lat temu byłem w Jasielskim szpitalu,rok temu osoba z rodziny była, braku godnych warunków nie zauważyłem. Że nie jest idealnie,że są kolejki i lekarze są podenerwowani i zmęczeni to tak,ale czy to ich wina czy tego,że chętnych do tej pracy nie ma, a ktoś musi ten szpital ciągnąć w nadgodzinach itd. :?: To tylko szpitale MSWiA (dla jaśnie Panów polityków i służb – ale raz podczas czasów studenckich miałem poważne zatrucie pokarmowe) nie mają dużych kolejek,ale do takiego z ulicy się wbić na SOR nawet jak naprawdę źle się czujesz to pretensje że nie do zwykłego szpitala i gdyby nie to,że ryzyko że się na ulicy przekręcisz to by nie obsłużyli.

Aha - i taka kwestia prawna:
Gdyby to byla tajemnicza smierc to prokuratura w Rzeszowie nie postawilaby ordynatorowi dwoch mocnych zarzutow.
Czy są mocne czy nie to orzec można po skierowaniu do sądu i po ewentualnym wyroku jeśli będzie. To że prokurator komuś coś zarzuca W ŻADNYM WYPADKU NIE ŚWIADCZY O WINIE - co najwyżej o podejrzeniu. Do prokuratora w dowolnej nawet bzdurnej sprawie można zgłosić ciebie,mnie,każdego i powiedzieć potem "ma zarzut prokuratorski". Tyle że jeśli sprawa ulegnie potem umorzeniu to sprawy nie ma, a jak sąd orzeknie o niewinności to wg. prawa dana osoba jest niewinna.Kropka. Jeśli sprawa pójdzie przeciw Niemcowi do sądu to inna sprawa,wtedy mogą go zawieszać ale póki nie to o czym my tu mówimy ?!

Pewnie.W Polsce są machloje i oczywiście co do czyjejś winy/niewinności można mieć inne zdanie niż sąd,ale prawnie działa to tak a nie inaczej.
Gdyby zawieszać albo zamykać każdego lekarza bo się komuś nie spodobał to będą leczyć nas weterynarze... jak sie odważą.Bo lekarzy nie będzie.
--------------
Dlaczego pacjentka nie zostala w szpitalu pod stala obsewrwacja, aby sprawdzic, czy plyn wchania sie samoistnie ?
Bo albo jest tak jak twierdzi Niemiec,że z reguły nie zostawiają pod obserwacją (biegli to ocenili/ocenią) lub wbrew temu co twierdzisz - chciała się wypisać.
Dlaczego pacjentce nie zlecono dodatkowych badan aby dojsc prxzyczyny gromadzenia sie plynu przesiekowego w brzuchu ?
W artykule masz pośrednią odpowiedź Niemca (czy jest ona prawdziwa niech ocenią biegli):
natomiast stwierdzono dwa litry przesiękowego jasnego płynu w jamie otrzewnej (z tym płynem została wypisana do domu), ponieważ według wiedzy chirurgicznej on się samoistnie w czasie wchłania
No to jak się wchłania i nie jest niczym niezwykłym to chyba jasne,że nie zlecił badań.Chyba,że jednak czymś niezwykłym i niespotykanym wbrew temu co dr Niemiec twierdzi ten płyn jest - ale powtórzę: biegli sądowi zaopiniują prokuraturze,czy iść z tym do sądu czy nie.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 4 czerwca 2019, 00:38

Panie @luc_ponownie pisze pan:
Nie ma takiej opcji żeby ordynator sam samowolnie wypisał nie patrząc na złe wyniki i żeby nie wynikło z tego aresztowanie.

Zeby sie pan nie zdziwil... skoro lekarz wypisuje pacjenta ze szpitala, to bierze to na wlasna klate,,, i skoro inni biegli lekarze sadowi po przejrzeniu dokumentacji dopatrzyli sie uchybien, to wlasnie na tej podstawie prokurator postawil zarzuty Niemcowi... gdyby pacjentka sama chciala wypisac sie na wlasne zadanie, to wowczas lekarz bylby kryty ale tak nie jest skoro Niemcowi pali sie pod stopami. Poza tym to lekarz wie najlepiej co dla pacjenta jest najlepsze i prawdopodobnie rodzina zaufala zapewniom tego lekarza... nie wierze zeby tak mloda kobieta majaca dziecko byla kamikadze... sam jestem ojcem i wiem, ze musze zyc dla dziecka poki sie nie usamodzielni.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 4 czerwca 2019, 01:03

Panie @luc_ponownie pisze pan:
I nie,z artykułu wyraźnie wynika,że Niemiec tych okoliczności nie zmyślił:

Powiem tak: Niemiec mowi teraz to co dla niego wygodne i co nie pogorszy jego sytuacji... wiem co ten lekarz mowil w zamknietym pomieszczeniu do rodziny G. Ryby, wiem ze przyznal sie rodzinie do bledu, wiem ze skomlal jak pies, zeby nie zawiadamiali prokuratury, wiem, ze przestrzegal ich przed tym, ze ma wtyki w calym wojewodztwie i straca tylko czas i nerwy, wiec prosze sobie darowac te cytaty Niemca, bo sa dla mnie niewiarygodne. Z twoich wypowiedzi wynika, ze albo jestes znajomkiem ordynatora, albo jestes tak naiwny jak moje dziecko. Gdyby Niemiec i caly szpital czuli sie pewnie to obecnie nie przesladowaliby rodziny G. Ryby i nie utrudnialiby im uslug medycznych... ale co pan moze o tym wiedziec... a moze sie myle ?

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 4 czerwca 2019, 01:16

Panie @luc_ponownie pisze pan:
Zwalniać człowieka czy zawieszać na podstawie wszczęcia postępowania też idiotyzm, kto na jego miejsce – może ten co operował ? :P Niech skończą śledztwo nie sądźmy pochopnie.

Wedlug mnie ordynator do zakonczenia sprawy powinien byc chociaz czesciowo zawieszony w swoich funkcjach i to nie jest tylko moja opinia... ponadto to nie pierwsza wpadka Niemca jako lekarza... a co do chirurga, ktory operowal, to nie dziwi pana, ze temu lekarzowi nie zostaly postawione zadne zarzuty, tylko wlasnie Niemcowi... moze operacja sama w sobie byla poprawna, mimo swoich komplikacji, a biegli dopatrzyli sie uchybien w dalszym leczeniu pacjentki ?
U pacjentki G. Ryby Niemiec cala wine chce scedowac na jasielski SOR, a nie na swoj oddzial... w przypadku zmarlej Joanny P. probuje obarczyc wina chirurga, ktory operowal... normalna reakcja obronna u lekarzy tego pokroju.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 4 czerwca 2019, 04:51

Panie @luc_ponownie pisze pan:
Do prokuratora w dowolnej nawet bzdurnej sprawie można zgłosić ciebie,mnie,każdego i powiedzieć potem "ma zarzut prokuratorski".

Owszem, ze mozna zglosic wszystko do prokuratura, co jest scigane prawem z urzedu, a nie ze stopy cywilnej, ale zanim prokurator postawi zarzuty prowadzone jest wnikliwe i czasami bardzo dlugie sledztwo... w tej sprawie zostalo przesluchanych ponad 60 osob, w tym pod uwage wzieto opinie bieglych sadowych z innego wojewodztwa, zeby uniknac powiazan i koligacji z poszkodowanym lekarzem.

Awatar użytkownika
cuski
Guru
Guru
Posty: 112
Rejestracja: 17 kwietnia 2019, 03:35

Re: Dlaczego jasieski szpital odmowil pomocy doraznej pacjentce ?

Post autor: cuski » 4 czerwca 2019, 05:02

Panie @luc_ponownie pisze pan:
Bo albo jest tak jak twierdzi Niemiec,że z reguły nie zostawiają pod obserwacją (biegli to ocenili/ocenią) lub wbrew temu co twierdzisz - chciała się wypisać.

Gdyby sama chciala sie wypisac, podkreslam na wlasne zadanie, to Niemiec nie zapomnialby o tym wspomniec... jesli czytales dobrze wypowiedz Niemca, to zauwaz, ze pan doktor byl z jednej strony zdziwiony smiercia swojej pacjentki, a z drugiej natychmiast wnioskowal zeby przeprowadzic sekcje zwlok w jasielskim szpitalu... dlaczego ? bo pracuje tam jego dobry kolega (zimny chirurg) z ktorym kiedys razem bawili sie w polityke.

ODPOWIEDZ