Strona 1 z 2

Własne wiersze...

: 11 kwietnia 2010, 22:10
autor: zeneczek83
Mam pare własnych wierszy, które w przyszłości chciałbym zamienić na piosenkę jak na razie to początki ale chciałbym wasze rady czy brnąć w to dalej czy pozostawić tak jak jest i zająć się czym innym :P


I znów szarość dnia codziennego, i sam dobrze wiesz nie uchronisz sie od tego, chwile przemijają łzy tak szybko lecą, wszystko traci sens...;(
Pamiętam nasze pierwsze spotkania, rocznik 2009, nasze pierwsze wspominania,co było, co będzie i co jest, brakuje mi ciebie...;(
Może znów spróbuje ale boje sie odwalki, wszystko tak boli, wszystko jest jak z złej bajki, przepraszam więc,wybacz mi...;(
Ja wiem że to boli, że to trudne jest dla Ciebie, ale gdy cie widzę czuje sie jak w siudmym niebie, dodajesz mi siły...;(
Kocham Cię.. i znów coś nabiera sensu gdy sie to rozkręca wszystko idzie tak po męsku z odwagą...;(
Sama dobrze o tym wiesz że dla ciebie zrobie wszystko bo jesteś mym aniołem memu sercu towarzystkwo ^^
Pięknooka ślicznotka taka bardzo miluteńka chce z tobą być do końca mych dni..chce i to mi właśnie się śni...
przebywać z tobą dnie no i też noce wszystko naprawie tylko bądź ze mna prosze...wybacz.....mi..;(
, przepraszam cie za miłość mą ale ona nie ustała lecz nabrała na powadze kocham cie w moje życie cie wprowadze, wszystko jest w normie wszystko jest już w równowadze...



Była wczesna godzina chyba 2 na ranem, napisała sms-a że juz koniec z nami "AMEN"
On wsiadł na motor mimo ciemności, jechał bardzo szybko w imię Miłości,
Ujechał może z 4 kilometry uderzył w drzewo swoje życie tam rozpiepszył...;/
Ona gdy to usłyszała od razu z łóżka wstała
wsiadła do samochodu pojechała do kościoła...taka była jego ostateczna wola..
Tam sie spotkali ale tylko duszami, żegnała go cała zalana łzami..
Usłyszała głos w głębi duszy.. to przez Ciebie życie swe rozkruszył..
Zrozpaczona że to przez nią wyszła na wieże kościoła..taka smutna moja pier**** dola
Powiedziała i skoczyła w dół to już koniec... jej i jego męki z każdym dniem coraz większej to udręki
Skończyli swoje życie tak bardzo młodo i co ty wyrobiłaś Miłości Odo..;>?
Zapewne spotkali się na górze, ale już całkiem zdala... tak miłość nas urządzą nasze życie rozpierdala..;/


Miłość zabiera nam przyjaciela...
Miłość zawsze w życie nasze się wpierdziela...
Wszystko jest okey ale tylko do czasu...
do póki nie narobi wielkiego Hałasu...;/;(!



i jak wam sie podobają;>?

Re: Własne wiersze...

: 11 kwietnia 2010, 22:47
autor: kicek25
Bardzo fajne wiersze. rymy 1 klasa!!!! :) :) :) :)

Re: Własne wiersze...

: 11 kwietnia 2010, 22:54
autor: zeneczek83
dzięki ^^

Re: Własne wiersze...

: 12 kwietnia 2010, 10:20
autor: margelo
Ten pierwszy jakiś taki słaby jest a rymy zbyt proste :) , drugi zdecydowanie lepszy i z większym przekazem :)

Re: Własne wiersze...

: 12 kwietnia 2010, 13:31
autor: zeneczek83
no więc co mam zrobić pisać dalej;>?
hmm..;>?


największy skarb polski, głowa narodu oddał swoje życie pod Katyniem dla honoru
jego żona i jego cała elita teraz dopiero ludziom coś tam w głowie świta
że niby go kochali że był wielkim człowiekiem szkoda ze po śmierci sie zorientowali
ci co zawsze z nim sie chlali kłucili i na niego pluli niech przemyślą swoje postępowanie
to jest ten czas na duszy oczyszczanie
za dwa lata koniec świata i koniec z nami... więc się spowiadajmy nie pójdziemy tam z grzechami...;/
teraz ludzie może w końcu przemyślicie swoje postępowanie niż powiecie ostatnie w swoim zycie zdanie...

Re: Własne wiersze...

: 12 kwietnia 2010, 18:43
autor: kasiuńcia
Czy ja nie wystarczająco wyraźnie napisałam, aby nie pisać postów jeden pod drugim?


A jeśli mogę dodać swoją opinię co do wierszy, to uważam, że rymy za proste, czyta się jak jedną z tych rymów hip-hopu, czyli wg mnie, nic szczególnego.
W każdym razie pracuj dalej, może kiedyś znajdziesz własną drogę literacką.

Re: Własne wiersze...

: 12 kwietnia 2010, 18:58
autor: zeneczek83
sory ale w czym to przeszkadza;>?






nowy tekst ^^

Pamiętam tamte chwile gdy uśmiechałaś czule sie, pamiętam jak rodziło się uczucie wielkie Me..
I teraz wspominając to co było piękne w naszym śnie, już nigdy nie przydarzy sie oj chyba nigdy nie...
I teraz pisząc już ten tekst łza z oka mi sie ciurkiem leje, ja chyba nadal mam do Ciebie wielkie nadzieje..
I wierze że pewnego dnia powrócisz do mnie ma kochana, że znów pokochasz mnie i że usiądziesz na kolana...;)
Pocałunkiem swym zaczarujesz znowu mnie, no prosze miła wróć ja tylko Ciebie chce...:)


Miłość często daje to co chcemy, co pragniemy, ale też odbiera czego zrozumiec nie umiemy
więc starajmy myśleć tak jeśli ktoś da nam ten znak żeby ruszyć i nie czekać więcej już...


I znów usmiech jest na twarzy powróciłaś do mnie tu, nie odejdziesz już odemnie szkoda słów..
Teraz wszystko tak zaczniemy, jak za dawnych pięknych lat, teraz wszystko zbudujemy, powiedz tak...
I choć nadmiar czegoś będzie nie zakończę tego nie, aby znów mnie nie bolało serce me...
Pocałunków mi nie braknie za co kocham czule cie, ty najlepiej przecież wiesz kocham cie...
A gdy ruszyć będziesz chciała nie pozwole na to Ci będziesz przy mnie będziesz tutaj hi hi hi....:)



Miłość często daje to co chcemy, co pragniemy, ale też odbiera czego zrozumiec nie umiemy
więc starajmy myśleć tak jeśli ktoś da nam ten znak żeby ruszyć i nie czekać więcej już...

Re: Własne wiersze...

: 18 kwietnia 2010, 18:13
autor: cullen
Prawie jak Isabel Marcinkiewicz...

Re: Własne wiersze...

: 18 kwietnia 2010, 20:51
autor: kasiuńcia
cullen pisze:Prawie jak Isabel Marcinkiewicz...

Dokładnie w takim sensie chciałam to określić.
Szczególnie to "hi hi hi" ;)

Re: Własne wiersze...

: 28 kwietnia 2010, 21:34
autor: monia0707
Wiesz co to znaczy - wiara?
a właściwie jej brak...?
Widziałeś jak płaczą anioły,
kiedy nie ma już szans...?

Wiesz co to znaczy kochać
i na siłę uczyć się przestać...?
Widziałeś kiedykolwiek oczy,
w których zgasła nadzieja...?

Wiesz jakie to uczucie,
gdy rozumiesz, że nie znaczysz nic?
Kiedy los zabiera ci wszystko,
kiedy nie masz już po co żyć...?

Wiesz jak umiera siła?
Znasz ten ból, kiedy musisz zwątpić?
Widziałeś rzekę ludzkich łez,
w której toną anioły...?

Wiesz gdzie jest cmentarz aniołów?
Obok grzebią zmarłe serca...
może kiedyś odnajdziesz mnie tam...


Nie mój wiersz ale mój ulubiony... :zalamany: :zalamany: :zalamany: :zalamany: :zalamany: :/

Re: Własne wiersze...

: 7 maja 2010, 17:22
autor: LookingForAngels
Bez urazy, ale zalatuje mi tu troszkę grafomanią...;] odnoszę się do Zeneczka;))

Monia - jak dla mnie ciekawe;)

Re: Własne wiersze...

: 11 maja 2010, 16:27
autor: writer
:(

Re: Własne wiersze...

: 2 czerwca 2010, 13:25
autor: writer
Była wczesna godzina chyba 2 na ranem, napisała sms-a że juz koniec z nami "AMEN"
On wsiadł na motor mimo ciemności, jechał bardzo szybko w imię Miłości,
Ujechał może z 4 kilometry uderzył w drzewo swoje życie tam rozpiepszył...;/
Ona gdy to usłyszała od razu z łóżka wstała
wsiadła do samochodu pojechała do kościoła...taka była jego ostateczna wola..
Tam sie spotkali ale tylko duszami, żegnała go cała zalana łzami..
Usłyszała głos w głębi duszy.. to przez Ciebie życie swe rozkruszył..
Zrozpaczona że to przez nią wyszła na wieże kościoła..taka smutna moja pier**** dola
Powiedziała i skoczyła w dół to już koniec... jej i jego męki z każdym dniem coraz większej to udręki
Skończyli swoje życie tak bardzo młodo i co ty wyrobiłaś Miłości Odo..;>?
Zapewne spotkali się na górze, ale już całkiem zdala... tak miłość nas urządzą nasze życie rozpierdala..;/



Brzmi jak Verba- Młode wilki... nie pamiętam która częśc
może nie dosłownie, ale dośc podobnie ;)

Re: Własne wiersze...

: 2 czerwca 2010, 20:17
autor: cullen
Nie, nie, nie, nie. To wyżej, to co to ma być?

Re: Własne wiersze...

: 10 grudnia 2010, 17:37
autor: zeneczek83
tak samo jak i w piekle żyjemy tu na ziemi
chodź nie wiem co by było, nic tego nie zmieni
nikt tego nie zmieni, i nic się nie poprawi
żyjemy nadal w syfie, nasze życie dalej krwawi
niby spokój i rozkosz, lecz jazda i rozpusta
z tego całego bólu poprzegryzamy sobie usta
podajemy sobie rękę w znak pojednania
a w myślach nam się plączą myśli pożegnania
21 wiek a w głowie zamiast na przód jest wyryte come back
mamy takie prawo myśli, głowa, wolność słowa
lecz jeszcze i do tego nie każda istota gotowa
boimy się powiedzieć stop przemocy
boimy się ze strachu pocą nam się oczy
nogi drzą i praca serducha speeduje
za takie zycie z góry już wszystkim dziękuje
nie ma sensu gnić w tym ogromnym kale
odbieramy sobie życie, myśląc będzie doskonale
a tak na serio po schodach zamiast piąć się do góry
powoli spadamy ludzie sami kopią dziury
spadamy metr na metr każdego roku
a ci co nie zgineli żyją dalej w tym amoku
zastanawiają się co się dzieje teraz z nami
aa my tak ściśnięci pomiędzy dwoma ścianami
piękło i ziemia i to nas zastanawia
wspomnienia, marzenia wszystko w glebie się zostawia
teraz nie ma odwrotu, idziesz służyć w piekielne trzaski
a nad tobą twoje ciało i innych ludzi maski.
odkryłeś prawde o sobie czy żeś brudny czy żeś czysty
teraz pozostajesz w piekle osmolony przeźroczysty
i już koniec po tobie nie ma ciebie nie ma dusz
to wszystko każdy cierpieć będzie już...