Podmywa wysypisko

Dział w którym znajdują się usunięte tematy. Tematy i posty umieszczone w tym dziale nie są wyświetlane na stronie głównej portalu, w wyszukiwarce, oraz nie zwiększają licznika postów.

Moderator: paul_proteus

Zablokowany
Reebel

Podmywa wysypisko

Post autor: Reebel » 29 kwietnia 2006, 01:36

Czy można pić wodę z rzeki, która przepływa przez wysypisko śmieci? Odpowiedź brzmi: TAK. I nie jest to żadna fikcja, tylko sytuacja z życia wzięta. Z życia - mieszkańców Jasła i kilku miast położonych w dolnym biegu Wisłoki. Problem nie tylko w tym, że rzeka po powodziach zmieniła koryto i płynie przez wysypisko, ale również w urzędniczej obojętności.

Marek Winiarski

Rzeka wymywa kolejne pokłady śmieci. Na ile są one niebezpieczne - nie wiadomo bowiem nikt wysypiska nie badał. Zdaniem okolicznych mieszkańców, w tym miejscu przed kilkudziesięciu laty składowano odpady między innymi z Rafinerii w Jaśle, Naftobudowy i Rejonu Dróg Publicznych. Bez trudu można więc natrafić na płyty azbestowe, węże technologiczne, filtry i sadzę.
Małgorzata Mroczka, mieszkanka Niegłowic
-”To skandal, że tą rzeką do tej pory się nikt nie zajął. Byłam w Urzędzie Gminy, w Urzędzie Miasta w Nadzorze Wodnym w Jaśle i dzwoniłam do ujęcia wody pitnej w Jaśle. Do tej pory nikt nie przyjechał, nie skontrolował jaką wodę piją Jaślanie.”
W sprawie uregulowanie rzeki, a tym samym odsunięcia jej od składowiska odpadów, pani Małgorzata zebrała podpisy prawie 200 mieszkańców Niegłowic. Pisała do wszystkich możliwych urzędów. Bez skutku. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że parę set metrów od wysypiska jest ujęcie wody dla Jasła. Obiekt jest modernizowany, ale to nie zmienia faktu, że woda jest pobierana z rzeki przepływającej przez składowisko śmieci. Oficjalnie wszystko jest w porządku.
Tadeusz Górczyk, sekretarz Urzędu Miasta w Jaśle
-”Woda jest badana na bieżąco przez służby sanitarne nie tylko samej stacji uzdatniania wody ale również przez stację sanitarno - epidemiologiczną.”
Z przebiegu rzeki, a także korespondencji pani Małgorzaty wynika, że o problemie wiedzą wszystkie właściwe urzędy. Każdy tłumaczy, że nie jest w stanie pomóc mieszkańcom.
Tadeusz Górczyk, sekretarz Urzędu Miasta w Jaśle
-”Regulacja rzek nie należy do zadań samorządów gminnych w związku z czym gmina nie może wyasygnować środków i zajmować się tym problemem.”
Także Zarządy Gospodarki Wodnej w Rzeszowie i Krakowie odpisały, że nie mają na to pieniędzy. Tymczasem opinie mieszkańców Jasła o jakości wody płynącej z ich kranów są podobne. Śmierdzi żeby ją pić, trzeba przegotować. Mimo, że przez wysypisko przepływa rzeka i wiedzą o tym wszyscy urzędnicy - nie jest ono nawet odpowiednio zabezpieczone. Dlatego wciąż trafiają na nie kolejne śmieci, które przy najbliższej większej ulewie zabierze woda.

źródło: TVP 3 Rzeszów

Zablokowany